Poniedziałek, 13 lipca 2020

imieniny: Irwina, Margarety, Sary

RSS

Półmaraton na 1050 biegaczy

13.02.2016 07:00 | 0 komentarzy | kozz

Co ma wspólnego I Kuźniański Półmaraton Leśny z 1050. rocznicą Chrztu Polski? Póki co jest to tylko data, a ściślej ten sam weekend, w który organizowany jest bieg w Kuźni Raciborskiej, a w Polsce obchody rocznicy 1050-lecia Chrztu Polski.

Półmaraton na 1050 biegaczy
Michał Fita szykuje się do startu w półmaratonie z numerem 1050 (kolaż autorstwa redakcji)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Może mieć jednak więcej wspólnego, jeśli dyrektor MOKSiR, Michał Fita znajdzie sponsora. Wówczas bieg może nabrać jeszcze większego rozpędu. Ruszyły już zapisy on-line przez stronę MaratonyPolskie.pl. Można się zapisywać, bo limit jest ustalony do 500 osób. – Moim marzeniem było zorganizowanie biegu dla 1050 osób ze względu na 1050. rocznicę jaka przypada w tym roku w kwietniu. Byłoby idealnie 17 kwietnia podczas półmaratonu ogłosić, że wystartuje taka liczba zawodników. Niestety finansowo jest to ogromny ciężar i bez pomocy dodatkowych sponsorów nie jesteśmy w stanie tego zrobić. W przypadku pozyskania sponsora lub pieniędzy z dotacji zewnętrznej, jestem w stanie zwiększyć limit do 1050 osób – zapewnia dyrektor Fita.

Bieg Niepodległości był iskrą

Kuźnia Raciborska szykuje się do pierwszego półmaratonu. Uczestnicy mogą się zapisywać zaledwie od tygodnia, a już jest około 50 osób chętnych, aby przebiec dystans 21 kilometrów i 97 metrów. W minionym roku na mapie biegowej w Polsce pojawił się I Rafako Półmaraton Racibórz za co otrzymał wyróżnienie za debiut roku. Teraz na mapie pojawić się chce Kuźnia. Skąd pomysł? – Zaczęło się ode mnie – mówi dyrektor MOKSiR Michał Fita, i kontynuuje: Jak Forrest Gump, wyszedłem z domu, włożyłem do plecaka butelkę wody, założyłem słuchawki i pobiegłem przed siebie. Jak wróciłem do domu i zobaczyłem, że przebyłem bez przygotowania dziesięciokilometrową trasę, to stwierdziłem, że to nie jest takie trudne jak się wydaje. Zacząłem regularnie biegać od czerwca 2015 roku i byłem zachęcany przez inne osoby, aby pobiec w raciborskim półmaratonie. Uznałem, że dla mnie to jeszcze za wcześnie. Drugą kwestią są medale, które w minionym roku specjalnie zrobiliśmy na Bieg Niepodległości w Kuźni. Spodobało mi się, że jest to takie nasze, a ludzie się z tym utożsamiają. Przy jednej z rozmów z instruktorem MOKSiR Jackiem Gąską stwierdziliśmy, że warto byłoby zrobić półmaraton u nas. Coroczny Bieg Niepodległości, który organizujemy był iskrą, która zapaliła chęć do tworzenia kolejnego biegu – mówi dyrektor Fita.

Historyczne miejsce

Szef kuźniańskiego MOKSiRu nie ukrywa, że wiele nauczył się od Raciborza. Mógł z bliska zobaczyć jak wygląda organizacja takiej imprezy. – Nasz bieg będzie łatwiejszy w organizacji, bo nie będzie trzeba zamykać całego miasta. Bieg odbędzie się w lesie, więc jest to dodatkowy atut. Charakterystycznym znakiem Kuźni Raciborskiej są lasy, które ją otaczają i chcemy je wykorzystać jako element promocyjny miasta – stwierdził Fita. Trasa biegu będzie praktycznie taka sama jak rajdu rowerowego, który odbywa się co roku. Co prawda w 2015 r. rajd się nie odbył ze względu na suszę, ale ma już kilkunastoletnią historię. Za tym miejscem stoi też wydźwięk historyczny. To tu w 1992 roku miał miejsce największy pożar w Polsce oraz Europie środkowej i zachodniej po II wojnie światowej. – Jest to ogromne wyzwanie dla mnie, bo nie miałem za wiele wspólnego ze sportem w moim życiu. Odkąd jestem tutaj dyrektorem, to słyszałem niejednokrotnie od mieszkańców, że MOKSiR to jest też ośrodek sportu, a nie tylko kultury. Jak już kiedyś wspomniałem, najpierw priorytetem było wyremontowanie naszego ośrodka, a teraz można zabrać się za organizację wszelkiego typu imprez. Moda na bieganie rośnie. Coraz więcej jest imprez biegowych, natomiast w naszym regionie poza Biegiem Twardziela w Raciborzu, który odbywa się w lesie, to nie ma innego takiego biegu – twierdzi dyrektor MOKSiR.

Pozytywne wrażenia

Na większości trasy jest asfalt, ale będą też fragmenty trasy szutrowej i ścieżki typowo leśne. Trasa będzie przechodziła atest PZLA. Na trasie półmaratonu przecinane będą tory kolejowe. – Dzwoniłem już do kopalni piasku do Kotlarni z pytaniem czy nikt w tym czasie nie będzie kursował na torach – zapewnia Fita. Impreza zaplanowana jest na 17 kwietnia, czyli miesiąc wiosny będzie za nami, aczkolwiek spoglądając w ostatnie lata pogoda płatała rozmaite figle. – Niezależnie od warunków atmosferycznych impreza się odbędzie, najbardziej w tym czasie może grozić nam opad śniegu lub deszczu – stwierdził dyrektor. Cała baza będzie miała miejsce na terenie stadionu i stamtąd wyruszy bieg. Miejskie drogi w ogóle nie będą z tego tytułu zamknięte. – Ponieważ robimy to po raz pierwszy, to mam obawy czy o niczym nie zapomniałem i czy wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Chciałbym, żeby każdy wyjechał stąd zadowolony i niezależnie na którym miejscu ukończy bieg, miał pozytywne wrażenia z pobytu w Kuźni Raciborskiej. Budujące jest to, że mieszkańcy chcą pomagać w organizacji tego biegu. Wszelkie doradztwa są potrzebne, bo jednak Racibórz jest większym miastem i OSiR ma więcej pracowników. U nas w MOKSiRze jest raptem około 10 osób, które muszą ogarnąć tak dużą imprezę. Dobrze, że mamy świetną współpracę z Nadleśniczym i strażakami z OSP – powiedział Michał Fita.

Szef MOKSiRu liczy na to, że przyjedzie dużo ludzi spoza powiatu, aczkolwiek nie spodziewa się tu obcokrajowców.

– To ma być bieg dla amatorów i półprofesjonalistów. Oczywiście zapraszam wszystkich, aczkolwiek wątpię, aby pojawili się tu Afrykańczycy – zakończył Fita.

Maciej Kozina


Zapisy:

  • do końca lutego 35 zł
  • do końca marca 45 zł
  • w dniu startu 60 zł

Ludzie:

Michał Fita

Michał Fita

Wiceprezydent Raciborza