Piątek, 24 września 2021

imieniny: Gerarda, Teodora, Hermana

RSS

Unia lepsza w meczu na szczycie

03.04.2016 19:44 | 0 komentarzy | art

Unia Turza zasłużenie pokonała 2:1 Iskrę Pszczyna. Unici zwłaszcza w pierwszej połowie zaprezentowali ciekawy futbol, a bramkę stracili w doliczonym czasie gry po samobójczym trafieniu. 

Unia lepsza w meczu na szczycie
Paweł Kulczyk wypracował oba gole dla Unii. Dla obrońców Iskry był dziś nie do zatrzymania.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Przed spotkaniem Unia miała nad wiceliderem z Pszczyny 5 punktów przewagi. Goście byli zdeterminowani by zniwelować część strat i już kilka minut po pierwszym gwizdku sędziego ich napastnik znalazł się oko w oko z bramkarzem Unii. Szczęściem miejscowych Marcin Musioł wyszedł z tej próby zwycięsko. W 10. minucie ponownie golkiper Unii znalazł się w tarpatach. Tym razem omal nie został przelobowany strzałem z połowy boiska. Groźna próba Iskry przebudziła miejscowych. Już pierwsza składna akcja przyniosła im gola. W 13. minucie Paweł Kulczyk urwał się rywalom na lewym skrzydle i mocnym dośrodkowaniem zagrał piłkę wprost na głowę, czyhającego w polu karnym Dawida Hanzla. Najlepszy snajper Unii z bliska dopełnił formalności. W 27. minucie Adam Maślorz uderzał z ostrego kąta na bramkę Musioła i pomylił się nieznacznie.

W odpowiedzi na indywidualną akcję zdecydował się Kulczyk, który na granicy pola karnego został podcięty przez jednego z rywali. Sędzia po chwili wahania uznał, że sytuacja miała miejsce już w polu karnym i wskazał na "wapno". Jedenastkę pewnie wykorzystał Hanzel, całkowicie myląc bramkarza Iskry. W końcówce pierwszej części gry Kulczyk ośmieszył na lewej flance dwóch rywali i mocno wbił futbolówkę w pole karne. Hanzlowi zabrakło centymetrów by zamknąć to dośrodkowanie. 

Po zmianie stron Unia skupiła się na pilnowaniu korzystnego rezultatu. Goście grali zaś bez wiary w zmianę losów spotkania i realne zagrożenie stwarzali jedynie przy stałych fragmentach gry. 10 minut przed końcem jedną z niewielu klarownych w tej części spotkania sytuacji miał Paweł Staniczek, ale doskonale zachował się bramkarz Iskry, ratując swój zespół przed wyższą porażką. W doliczonym czasie gry, w pozornie niegroźnej sytuacji piłkę do własnej bramki skierował Piotr Szymiczek, a chwilę później arbiter spotkania pan Szymon Grabara zakończył spotkanie. 

Unia: Musioł, Szymiczek, Nowak, Kuczok, Bochenek, Buczkowski (66. Domin), S. Markiewicz (86. Szkatuła), Sikorski, Polak (59. Staniczek), Kulczyk, Hanzel. Trener Jan Adamczyk. 

Iskra: Rakowski, Kraus, Grabczyński, Żemła (71. Żur), Biedrzycki, Kowaliczek (81. Zjawiński), Maślorz, Kozioł, Zawadzki (62. Włodarczak), Stramski, Sobas (75. Dragon). Trener Mariusz Wójcik. 

Unia Turza - Iskra Pszczyna 2:1 (2:0)

Bramki: Hanzel (13.), (29. k.) - Szymiczek (90.+1. sam.)

Żółte kartki: Sikorski, Kuczok, Hanzel, Kulczyk - Stramski, Kozioł, Żemła.