Poniedziałek, 20 stycznia 2020

imieniny: Fabiana, Sebastiana, Dobroniegi

RSS

Raków lepszy od Górnika. Musiolik jednym z bohaterów

14.12.2019 16:49 | 0 komentarzy | adi

Górnik Zabrze - w 71. rocznicę powstania klubu - przegrał w Bełchatowie z Rakowem Częstochowa 1:2. Jednym z bohaterów spotkania był Sebastian Musiolik.

Raków lepszy od Górnika. Musiolik jednym z bohaterów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pierwsze fragmenty gry mogły rozbudzić apetyty kibiców. Już na samym początku blisko gola był Tomas Petrasek, ale jego uderzenie głową po rzucie rożnym obronił Martin Chudy. W odpowiedzi chwilę później Filip Bainović odebrał piłkę rywalowi i świetnie zagrał do biegnącego lewą stroną Jesusa Jimeneza. Hiszpan strzałem po ziemi, przy dalszym słupku, wyprowadził zabrzan na prowadzenie. Goście nie prowadzili zbyt długo – po ciekawie rozegranym rzucie rożnym i dośrodkowaniu Petra Schwarza do wyrównania – celną główką – doprowadził Sebastian Musiolik, którego nie upilnował Paweł Bochniewicz. Później widowisko znacznie straciło na atrakcyjności i jedyną godną odnotowania sytuacją była minimalnie niecelna próba Jarosława Jacha z rzutu wolnego.

W drugiej połowie również sporo działo się na początku. Najpierw piętką po rzucie rożnym spróbował Petrasek, a w odpowiedzi – po bardzo dobrym podaniu Jimeneza – Igor Angulo przegrał pojedynek z bramkarzem, który obronił także dobitkę Erika Janży. Zwłaszcza ta druga interwencja zasługuje na uznanie bowiem piłkę po strzale odbił jeszcze Igor Sapała, czyli… zawodnik, który zanotował samobójcze trafienie w pierwszym meczu tych drużyn w tym sezonie.

Później drugiego gola powinien mieć Musiolik. Knurowianin z kilku metrów nie potrafił trafić w bramkę po świetnym zagraniu Szczepańskiego. Napastnik zrehabilitował się pod koniec meczu, bo wywalczył rzut karny. Najpierw nie potrafił powstrzymać go Bochniewicz, później przewrócił się Wiśniewski, a na koniec Musiolika powalił na ziemię Chudy. Z "11" metrów piłkę w siatce umieścił Schwarz. Górnik do końca spotkania miał tylko jedną w miarę dobrą sytuację strzelecką - gdy Juan Bauza przewrotką uderzył nad poprzeczką.

Tym samym Górnik wciąż pozostaje bez wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie. Zabrzanie mają 20 punktów i zajmują 12. miejsce w tabeli.

Raków Częstochowa - Górnik Zabrze 2:1 (1:1)

Bramki: Musiolik 18., Schwarz 81. (k) - Jimenez 5.

Raków: Jakub Szumski - Kamil Kościelny, Tomas Petrasek, Jarosław Jach - Kamil Piątkowski (66. Michał Skóraś), Rusłan Babenko, Igor Sapała, Piotr Malinowski (46. Daniel Bartl) - Petr Schwarz, Sebastian Musiolik, Miłosz Szczepański (85. Dawid Szymonowicz).

Górnik: Martin Chudy - Mateusz Matras, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Erik Janża - David Kopacz (59. Kamil Zapolnik), Szymon Matuszek, Filip Bainović, Jesus Jimenez - Łukasz Wolsztyński (70. Juan Bauza), Igor Angulo.

Żółte kartki: Schwarz, Jach, Sapała – Kopacz, Wiśniewski, Bauza, Chudy.

Sędzia: Szymon Marciniak.

Widzów: 2275.