Niedziela, 6 grudnia 2020

imieniny: Mikołaja, Jaremy, Leontyny

RSS

Epidemia koronawirusa:

Trenują w baraku, aby podbijać ringi

01.02.2020 19:00 | 0 komentarzy | ska

Wodzisław, Pszów. W niepozornym budynku obok boiska przy Jastrzębskiej codziennie wieczorami słychać odgłosy zadawanych ciosów. To jednak nie miejsce zbrodni, a morderczych treningów bokserskich, jakby żywcem wyjętych z filmów o Rockym. – Jeśli talenty szlifują się w takich warunkach, to żadne wyzwanie nie będzie dla nich trudne – uważa Krzysztof Skorupa, trener Skorupa Boxing Team.

Trenują w baraku, aby podbijać ringi
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

WODZISŁAW ŚL., PSZÓW W baraku przy Jastrzębskiej trenuje grupa pasjonatów boksu, wśród których wyróżniają się Artur i Szymon Skorupowie, synowie trenera Krzysztofa. - Chłopcy boks trenują już 7 lat, ja pracuję z nimi od 2015 roku. Od roku natomiast boksujemy jako Skorupa Boxing Team, niezrzeszeni w żadnym klubie. 1 kwietnia ubiegłego roku rozpoczęliśmy treningi przy boisku w wodzisławskiej dzielnicy Wilchwy. Jestem bardzo wdzięczny zarządowi klubu Wicher Wilchwy za pomoc w organizacji miejsca treningów, wsparcie i dobre rady. Szczególnie przychylny naszej działalności jest Janusz Majda, prezes klubu – mówi nam Krzysztof Skorupa. Znaleźli swoje miejsce w Wodzisławiu Śląskim, bo w ich rodzinnym Pszowie nie mogli znaleźć dla siebie lokum. - Przygotowanie miejsca w Wodzisławiu wymagało wiele pracy i zaangażowania przychylnych osób. Kiedy tu weszliśmy myślałem, że nie damy rady tego odremontować. Ale to było dla nas kolejne wyzwanie, które pokonaliśmy. Teraz skupiamy się wyłącznie na pracy, aby w tym roku zdobywać jak najlepsze wyniki. Mimo, że nie udało się znaleźć miejsca w Pszowie, teraz nie zmieniłbym naszej sali treningowej na żadną klimatyzowaną siłownię – dodaje Krzysztof Skorupa.

Szansa na Mistrzostwa Świata

Artur i Szymon od najmłodszych lat przyswajali pasję taty, by obecnie móc nazwać się multimedalistami mistrzostw na szczeblu wojewódzkim i ogólnopolskim. W tym roku celem 17-letniego Artura są Mistrzostwa Europy, a jeśli zdobędzie miejsce 1-5, pojedzie na Mistrzostwa Świata do Chin. Z kolei Szymon startuje już w kategorii seniorskiej. Obaj zostali powołani do Kadry Narodowej, co dało im ogromną szansę zaistnienia na olimpiadzie. Czeka ich jednak sporo pracy, by to się udało.