środa, 25 listopada 2020

imieniny: Erazma, Katarzyny, Beaty

RSS

Epidemia na Śląsku:

Ten pomysł na młodzieżową piłkę DZIAŁA!

20.09.2020 07:00 | 0 komentarzy | art

Od czerwca 2018 r. w Nieboczowach działa klub piłkarski, który może być wzorcem dla innych samorządów w temacie tego, jak może wyglądać samorządowe zaangażowanie we wspieranie młodzieżowego sportu. Szkolą się w nim adepci piłki nożnej z całej gminy Lubomia, a także okolicznych miejscowości. Łącznie około 120 zawodników. Niektórzy już zasilają seniorskie zespoły piłkarskie.

Ten pomysł na młodzieżową piłkę DZIAŁA!
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

NIEBOCZOWY, LUBOMIA Młodzieżowy Klub Sportowy Gmina Lubomia, bo o nim mowa, rodził się w bólach. Czesław Burek, wójt Lubomi uznał, że efekty szkolenia dzieci i młodzieży w wykonaniu klubów z terenu gminy były mizerne. Uważa, że pieniądze, które trafiały do tych klubów na szkolenie młodych i tak w dużej mierze przeznaczane były ostatecznie na działalność drużyn seniorskich. Postanowił zerwać z fikcją i odebrać szkolenie młodzieży klubom z gminy, za to powierzyć je osobnemu, nowo powstałemu klubowi. – Mnie chodziło o to, żeby młodzież w gminie miała co robić, żeby trenowała. Do tej pory w naszych klubach nie wyglądało to tak, jakbym sobie tego życzył – mówi wprost wójt Lubomi. I choć opór działaczy piłkarskich był, jak mówi wójt, niemały, to włodarz Lubomi dopiął swego. Zagroził, że albo kluby zgodzą się na jego pomysł i dogadają się w temacie wspólnego szkolenia adeptów piłki nożnej, albo mogą zapomnieć o gminnych dotacjach. A że wójt Lubomi słów na wiatr nie rzuca, to kluby niechętnie, ale jednak przystały na pomysł. 8 czerwca 2018 r. powołano do życia MKS Gmina Lubomia.

Nauczyciele wuefu trenerami

W lubomskim MKS-ie szkoli się obecnie około 120 chłopców z roczników od 2014 do 2004. Znakomita większość z nich to adepci futbolu z terenu gminy Lubomia. – Ale mamy też kilku zawodników spoza gminy. To około 5 procent naszych piłkarzy – mówi prezes klubu Jarosław Wieczorek, były piłkarz, syn pierwszego strzelca gola dla Odry Wodzisław w ekstraklasie i trenera Ryszarda Wieczorka. Ma do dyspozycji – razem ze sobą, bo sam również jest trenerem – 8 szkoleniowców, którzy opiekują się 8 drużynami: juniorami, trampkarzami, trampkarzami młodszymi, młodzikami, orlikami starszymi, orlikami młodszymi, żakami i żakami młodszymi. – Do pandemii mieliśmy także drużynę dziewczęcą złożoną z 15 zawodniczek, ale na razie musieliśmy z niej zrezygnować, bo trenerka tej drużyny zmieniła zajęcie i nie była w stanie kontynuować pracy w naszym klubie – wyjaśnia Wieczorek. Większość – bo 5 trenerów pracujących w klubie, to zarazem nauczyciele wychowania fizycznego w lubomskich szkołach, którzy zrobili odpowiednie kursy trenerskie. – Ten klub jest budowany tak naprawdę od niedawna, więc nie mamy jakichś spektakularnych sukcesów. Ale nasi zawodnicy są coraz lepsi, cieszymy się z tego, że niedawno do Wypoczynku Buków trafiło 3 naszych piłkarzy i dobrze sobie tam radzą – mówi Jarosław Wieczorek.

Wszystko czego trzeba

Działalność klubu prowadzona jest w oparciu o ośrodek sportowy w Nieboczowach. Tu znajduje się siedziba klubu (podobnie jak Odry Nieboczowy). Ośrodek to przede wszystkim kameralny stadion ze sztuczną murawą. Boisko posiada certyfikat FIFA. Dzięki MKS-owi, obiekt niemal cały czas jest wykorzystywany, nie marnuje się. Młodzi piłkarze mają tu do dyspozycji szatnie, gabinety odnowy biologicznej, sauny. – Mają tu wszystko czego im trzeba – podkreśla prezes Wieczorek. – No może przydałoby się dodatkowe boisko treningowe, bo każda z 8 drużyn ma 3 treningi tygodniowo, do tego mecze mistrzowskie, więc na ośrodku zaczyna się robić niekiedy ciasno – dodaje. Ale treningi odbywają się też na boiskach w Syryni i Lubomi. W okresie zimowym oraz gorszych warunków atmosferycznych klub korzysta z dwóch hal sportowych w Syryni oraz Lubomi.

Najlepsi trafią do piłkarskich akademii

Zarząd klubu składa się z 7 osób, w jego skład wchodzą przedstawiciele wszystkich klubów seniorskich z terenu gminy: Silesii Lubomia, Naprzodu Syrynia, Odry Nieboczowy i Wypoczynku Buków. Klub otrzymuje dotację na szkolenie dzieci i młodzieży w wysokości około 100 tys. zł. Sporą część tej kwoty pochłaniają pensje trenerów. Klub stara się pozyskiwać również środki zewnętrzne. Ponadto rodzice zawodników płacą składki członkowskie. Te wynoszą 50 zł na pół roku w przypadku zawodnika z terenu gminy lub 100 zł na pół roku w przypadku zawodnika spoza gminy. Składki można uznać za symboliczne, biorąc pod uwagę, że w większości szkółek, mających charakter prywatny, składki zaczynają się od 100 zł wzwyż. Za miesiąc. Rzadko kiedy bywają niższe. Dlatego nie dziwi duże zainteresowanie klubem z Nieboczów. – Nabory prowadzimy na bieżąco – mówi Wieczorek. Zaznacza, że klub chce przede wszystkim szkolić na potrzeby klubów seniorskich z gminy Lubomia (zawodnicy sami wybierają, w którym klubie chcą zagrać), ale też nie zamyka drogi przed wyróżniającymi się zawodnikami. – Dlatego rozmawiamy o współpracy z Akademią Piłkarską Górnika Zabrze. Zdajemy sobie sprawę, że w naszym klubie pewnego etapu szkolenia nie przeskoczymy, dlatego jeśli pojawia się jakiś wyróżniający się talent, a sam zawodnik będzie tego chciał, to na pewno umożliwimy mu kontynuowania szkolenia w akademiach piłkarskich większych klubów – kończy Jarosław Wieczorek.

Artur Marcisz

Ludzie:

Czesław Burek

Czesław Burek

Wójt Gminy Lubomia

Jarosław Wieczorek

Jarosław Wieczorek

Wojewoda Śląski