Czwartek, 29 października 2020

imieniny: Euzebii, Wiloletty, Narcyza

RSS

Dawid Plizga i Mieczysław Masłowski po meczu Unia Racibórz - LKS 1908 Nędza

26.09.2020 20:42 | 3 komentarze | kozz

Komentarz szkoleniowców Unii Racibórz i LKS-u 1908 Nędza po meczu X kolejki. Goście zremisowali w Raciborzu 2:2.

Dawid Plizga i Mieczysław Masłowski po meczu Unia Racibórz - LKS 1908 Nędza
Dawid Plizga i Mieczysław Masłowski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dawid Plizga, trener Unii Racibórz: Boli ten remis. Nędza miała lepsze okazje niż te z których strzeliła bramki. My w drugiej połowie za mało chcieliśmy się utrzymywać przy piłce. Wdaliśmy się w kopaninę, a nie chcemy czegoś takiego grać. Chcemy celowo utrzymywać się przy piłce, tak jak to wyglądało w pierwszej połowie, gdy ciężko było nam zabrać piłkę. W drugiej połowie być może jakieś zmęczenie się nawarstwiło i to nie wyglądało tak jak powinno. Przy wyniku 2:2 należał się nam rzut karny, przynajmniej tak to wyglądało z perspektywy boiska. Sędzia stał bardzo blisko, nie wiem jak tego nie zauważył. Jeśli chodzi o walkę to poprzeczka w tym meczu była bardzo nisko postawiona. Wystarczyło krzyknąć "ała" i już od razu był gwizdany faul. Było gwizdanych bardzo dużo miękkich fauli. Sędzia nie dał pograć, a takie przerywanie ciągle gry wybija z rytmu. Patrząc na sytuacje bramkowe to trzeba przyznać, że 2:2 to sprawiedliwy wynik, ale jak spojrzeć na przebieg meczu, to jednak my jesteśmy bardziej wkurzeni stratą dwóch punktów. Poprzednią rundę zaczęliśmy od porażki, teraz od remisu, więc można uznać to za progres.

Mieczysław Masłowski, trener LKS 1908 Nędza: W dwumeczu jesteśmy od Unii lepsi, więc jakbyśmy znaleźli się w dolnej szóste to będzie zysk, jednak ciągle myślimy, że awansujemy do mistrzowskiej czwórki, a tam zaczniemy od zera. W przerwie gdy przegrywaliśmy 0:2, w szatni padło kilka mocniejszych słów, bo miałem wrażenie, że trochę ospale weszliśmy w mecz. Pierwszy raz od dłuższego czasu zagraliśmy w optymalnym składzie i nie wiem czy zawodnicy sami uznali, że teraz będzie dobrze i wszystko samo się będzie wygrywać... Moje uwagi najwyraźniej podziałały, bo w drugiej połowie nasza gra wyglądała dużo lepiej. Zagraliśmy odważniej i bardziej do przodu, bo niekorzystny wynik nas do tego zmusił. Przegrywaliśmy 0:2, więc muszę być zadowolonym z jednego punktu, aczkolwiek nie będę ukrywał, że przed meczem liczyłem na trzy punkty. Strzał Rudka był rewelacyjny. Może to nie był jego strzał życia, bo strzelać z dystansu potrafi, ale dziś podjął dobrą decyzję, uderzył bardzo dobrze i dało nam to remis.