Czwartek, 20 czerwca 2019

imieniny: Bogny, Florentyny, Bożeny

RSS

Mecz podwyższonego ryzyka

07.05.2009 23:30 | 0 komentarzy |
Dwie czerwone kartki rywalek, agresywne zachowanie zawodniczek i kibiców oraz niesprzyjające warunki atmosferyczne - to bilans ciężkiego, środowego meczu z ekipą AZS Biała Podlaska.
Mecz podwyższonego ryzyka
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Ligowe, wyjazdowe spotkanie, które odbyło się 6 maja, zawodniczki Unii na pewno nie zaliczą do najłatwiejszych. Zdobyte 3 pkt. okupione były ciężkim wysiłkiem i niejednokrotnym ryzykiem odniesienia groźnej kontuzji. – Spotkanie w Białej Podlaskiej było bardzo trudne. Mogę nawet przyrównać go do meczu rugby. Podczas gry zawodniczki z AZS-u za wszelką cenę chciały udowodnić, że potrafią z nami nie przegrać i nastawione były na bezbramkowy remis. Nasze rywalki cały czas wybijały piłki, grały ostro pressingiem, cofnięte na swojej połowie – relacjonuje trener Unii, Remigiusz Trawiński. Dodatkowo raciborska ekipa w drodze losowania, w pierwszej połowie zmuszona była rozgrywać spotkanie pod silny wiatr, ciężko więc było o bramkę w pierwszych 45 min. gry.

W drugiej części meczu unitki stworzyły bardzo dobrą okazję strzelecką. Niestety po dograniu piłki na środek pola, praktycznie do pustej bramki chybiła Patrycja Wiśniewska, a upływający czas sprawiał, że spotkanie stawało się coraz bardziej nerwowe. Na szczęście w 70 min. po rzucie wolnym na długi słupek z ok. 40 m głową, piłkę do bramki skierowała Paulina Rytwińska. Stracony gol wzbudził dodatkową złość w rywalkach, które podczas gry nie przebierały w środkach, za co dwie zawodniczki AZS-u otrzymały czerwone kartki, w konsekwencji zmuszającą je do przedwczesnego opuszczenia boiska. – Grając przeciwko dziewiątce zawodniczek stworzyliśmy jeszcze kilka groźnych sytuacji strzeleckich, jednak nie udało się ich wykorzystać i zamiast spokojnie skończyć mecz, musieliśmy do końca dowieźć jednobramkową przewagę. Dodatkowo druga połowa spotkania została przedłużona o kontrowersyjne 9 min. Najważniejsze jednak jest zwycięstwo, które było dla nas wyjątkowo cenne – kończy Remigiusz Trawiński. Podczas spotkania emocje udzieliły się także  kibicom, a w wyniku uderzenia jednego z nich urazu głowy doznał raciborski masażysta Zbysław Szczepański. Oby podobne mecze już się naszym piłkarkom nie przydarzały. W środowym spotkaniu Unia zagrała w składzie: Daria Antończyk, Agnieszka Karcz, Daria Kasperska, Hania Konsek, Agata Manczyńska, Agnieszka Winczo, Paulina Rytwińska, Agnieszka Różkowska (46 min. Roksana Dziadek, 90 min. Marta Sęga), Olga Syerova (88 min. Kamila Darda), Anna Sznyrowska, Patrycja Wiśniewska.

Unitki w obecnej chwili mają 5 punktów przewagi nad AZS Wrocław. Do rozegrania zostały jeszcze dwie ligowe kolejki: 17 maja wyjazd do Wrocławia  i mecz u siebie 23 maja z Pragą Warszawa. Wystarczy wygrać tylko jeden mecz aby przedsezonowe marzenia stały się faktem. W sobotę jednak raciborzanki rozegrają jeszcze ćwierćfinałowe spotkanie Pucharu Polski w Sosnowcu.

(asr)