Poniedziałek, 10 maja 2021

imieniny: Antoniego, Antonina, Izydora

RSS

Dogadajcie się dla dobra wodzisławskiej piłki

08.08.2012 09:51 | 87 komentarzy | art

 

Na linii Odra Wodzisław – miasto Wodzisław – MOSiR Centrum nie dzieje się najlepiej. Miała być współpraca, a są wzajemne oskarżenia i oświadczenia w mediach. Kolejny konflikt w wodzisławskim środkowisku piłkarskim może do reszty zdegradować Wodzisław do roli piłkarskiego zaścianka.

 

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

 

Współpraca między Odrą czy wcześniej Odrą/Starem Bogdanowice a MOSiR-em nie układała się najlepiej już wiosną. Raz chodziło o szatnie, z których Odra nie mogła korzystać tak często jak chciała, a to zegar nie działał na ligowym meczu. Wydawało się, że wraz z końcem sezonu i przekształceniem Startu/Odry w Odrę konflikty i niesnaski wygasną. Stało się inaczej. Najpierw w jednym ze ogólnopolskich portali piłkarskich Paweł Sibik, trener koordynator Odry skrytykował sposób szkolenia w szkółce piłkarskiej MKP Odra Centrum Wodzisław, ściśle związanej z MOSiR-em, twierdząc, że tutejsi trenerzy nie mają pojęcia o szkoleniu. MKP nie pozostał dłużny i w odpowiedzi stwierdził, że Sibik jest dobrym przykładem na to, że umiejętność gry w piłkę nożną nie zawsze ma wiele wspólnego z inteligencją poza boiskiem.

Ostatnio znów doszło do wymiany oświadczeniem. Najpierw kibice ze Stowarzyszenia Sympatyków Odry Wodzisław w rozesłanym do mediów liście stwierdzili, że zamiast pomocy ze strony Urzędu Miasta i MOSiR-u nowemu klubowi rzuca się pod nogi kłody. W odpowiedzi MOSiR wydał oświadczenie, w którym zarzuty nazywa pomówieniami.

 

Kto kogo potrzebuje?

Pytany o konflikt prezes Odry Grzegorz Gostyński mówi, że nie chce wojny. - Uważam, że wszyscy w Wodzisławiu zainteresowani rozwojem piłki powinni ze sobą współpracować, nie wojować. Ale potwierdzam, że w oświadczeniu kibiców nie ma kłamstw – mówi Gostyński. Jego zdaniem nie są realizowane ustalenia, które klub, miasto i MKP poczyniły wspólnie wiosną tego roku. Choćby te dotyczące ustanowienia formalnej współpracy Odry z MKP, które w zamierzeniu ma szkolić zawodników dla seniorskiej drużyny. - Do dziś takiej umowy nie ma, chociaż miała być. My jesteśmy zdecydowani ją podpisać, ale nie możemy doczekać się na ruch szkółki – mówi Gostyński. Inaczej sprawę widzi Roman Zieliński, prezes MKP. - To Odra potrzebuje drużyn młodzieżowych, żeby spełnić warunki licencji na grę w lidze. My jesteśmy gotowi taką umowę podpisać, ale ruch chyba musi wyjść ze strony Odry – odpowiada Roman Zieliński. - Jeśli tylko włodarze Odry przygotują odpowiednie dokumenty to wtedy umowa zostanie podpisana – deklaruje prezes MKP.

 

Sparingi grali poza stadionem

Inną drażliwą kwestią jest sprawa korzystania przez klub z murawy stadionu przy Bogumińskiej. - Zarzuca nam się, że nie wywiązujemy się umowy na korzystanie z obiektów MOSiR. Jakiej umowy skoro dotychczasowa umowa wygasła z dniem rozegrania ostatniego meczu ubiegłego sezonu – pyta Janusz Należyty, kierownik działu technicznego MOSiR-u. Gostyński twierdzi jednak, że przed zakończeniem sezonu klub zwracał się do MOSiR-u o umożliwienie rozegrania na płycie głównej stadionu kilku meczów sparingowych. - W odpowiedzi MOSiR stwierdził, że przerwie między sezonami murawa stadionu będzie wyłączona z użytkowania. Przyjęliśmy to ze zrozumieniem. Ale później okazało się, że grało tu MKP, sparingi grała drużyna Karpat Lwów. My nie mamy oczywiście nic do tego, ale dlaczego akurat nam zabroniono grać a innym pozwolono? – dziwi się Gostyński. W efekcie wodzisławianie domowe sparingi rozgrywali na obiektach w Jedłowniku.

 

Wreszcie się dogadają?

W czwartek 2 sierpnia w Urzędzie Miasta w gabinecie zastępcy prezydenta Wodzisławia Eugeniusza Ogrodnika doszło do kolejnego spotkania przedstawicieli Odry, MKP i MOSiR-u. - Podtrzymana została wola współpracy w dziedzinie wynajmu Odrze obiektów i szkolenia młodzieży przez MKP na rzecz Odry – mówi Anna Szweda-Piguła z wodzisławskiego magistratu. MOSiR zgodził się by Odra ostatni sparing przed ligą rozegrała na stadionie przy Bogumińskiej.

 

Artur Marcisz

Fot. www.odra.wodzislaw.pl