Niedziela, 26 maja 2019

imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

RSS

Prezydent Adam Fudali o finansowaniu rybnickiego sportu

02.11.2012 13:01 | 13 komentarzy | pm

Wszystko przez złe prawo.

Prezydent Adam Fudali o finansowaniu rybnickiego sportu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Historia rybnickiego sportu sięga czasów międzywojennych. Chociaż pierwsze wzmianki o stowarzyszeniach krzewiących kulturę fizyczną pochodzą z 1861 roku. Wtedy ks. dr. Edward Bolik, proboszcz parafii Matki Bolesnej w Rybniku założył Katolickie Stowarzyszenie Czeladników Rzemieślniczych. Tak naprawdę jednak narodziny dużego sportu w naszym mieście datuje się na roku 1964. Wtedy to doszło do połączenia RKS Rybnik i Górnika Chwałowice. W efekcie powstał Klub Sportowy Rybnickiego Okręgu Węglowego. Przez następne dwadzieścia pięć lat KS ROW był jednym z najprężniej działających ośrodków sportowych w Polsce. Na początku lat dziewięćdziesiątych doszło do reorganizacji sportu w Rybniku. Na bazie ROW powstały nowe kluby, sekcje. W 2012 roku doszliśmy do kresy tej historii. Po raz pierwszy - Rybnik najprawdopodobniej nie będzie miał przedstawiciela nawet na zapleczu najwyższych klas rozgrywkowych. Dlaczego tak się dzieje?

Wina Warszawy
We wstępie do książki „Sport w Rybniku” Adam Fudali w 2003 roku napisał: „sport zawsze był ważną dziedziną życia, a rybniccy sportowcy zawsze odnosili sukcesy międzynarodowe. Tak było, ale i tak będzie w przyszłości”. Jak się okazało, niekoniecznie. Dziś prezydent Rybnika mówi: – Słabość sportu, tego rybnickiego ale nie tylko, zaczyna się w Warszawie. Tam tworzone jest prawo, które nikogo nie zachęca do sponsorowania – twierdzi Fudali. Dodaje również: - Sport kosztuje, trzeba zbudować takie mechanizmy, żeby ludzie którzy go finansują byli do tego jeszcze bardziej zachęcani a nie sprawiać żeby było to dla nich uciążliwością – twierdzi. Zastanawia się także nad tym, czy pieniądze miejskie na pewno powinny być wydawane na sport profesjonalny. – To jest sprawa do przemyślenia czy z publicznych pieniędzy, na które składają się podatki wszystkich mieszkańców, mamy finansować żużlowców ze Szwecja, Anglii czy koszykarki z USA? – pyta prezydent Rybnika.

Za mało profesjonalizmu
Włodarz miasta przyznaje, że głównie zależy mu na sporcie dzieci i młodzieży oraz na rekreacji. Nie widzi również problemu w zasadach na jakich dzielone są pieniądze. - Uważam, że są one proste i przejrzyste. Problem jest gdzie indziej. Swoistą bolączką rybnickiego sportu jest fakt, że działa bardzo dużo podmiotów i każdy oczekuje wsparcia – mówi. Dowodzi także, że nie zaniedbuje sportu kwalifikowanego. A dlaczego nie ma drużyn na poziomie ekstraklasy bądź przynajmniej I ligi? - Wśród działaczy gro ludzi, pochodzi z czasów kiedy sport funkcjonował na zupełnie innych zasadach. Wiem, że nie spodoba to się wielu działaczom ale w ich szeregach potrzebna jest nowa jakość. Więcej profesjonalizmu – mówi na zakończenie Adam Fudali, prezydent Rybnika.