Sobota, 25 maja 2019

imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

RSS

Unia pokonała GKS

10.08.2015 14:25 | 0 komentarzy | Artur Marcisz

Unia Turza wygrała 1:0 z rezerwami GKS-u Tychy na inagurację zmagań w IV lidze. Mimo upału obie drużyny pokazały sporo ciekawej piłki i mecz mógł się podobać.

Unia pokonała GKS
Dawid Hanzel należał do najaktywniejszych zawodników Unii. Z kilku prób napastnika, jedna zakończyła się bramką na wagę 3 punktów.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Już pierwsze minuty pokazały, że goście nie przyjechali do Turzy w roli chłopca do bicia. Unia przez cały mecz miała spore problemy na skrzydłach, gdzie szybcy goście z dość dużą swobodą ogrywali gospodarzy. Tylko w pierwszy 5 minutach meczu dwukrotnie mieli okazję na objęcie prowadzenia. Najpierw doskonale spisał się Marcin Musioł, broniąc nogami w sytuacji sam na sam, a kilka chwil później zawodnikowi GKS-u, który po kolejnej szarży prawą flanką miał przed sobą tylko bramkarza Unii zabrakło zdecydowania. Po drugiej stronie szarpał z kolei Paweł Kulczyk, ale jego uderzenia minimalnie mijały bramkę. W 20. minucie Unia wróciła z dalekiej podróży kiedy po potężnym uderzeniu zza linii pola karnego uratowała ją poprzeczka. W 28. minucie kibice obejrzeli akcję, która jak się okazało zadecydowała o losach meczu. Kulczyk uruchomił na prawym skrzydle Dawida Hanzla. Ten zabrał się z piłką do pola karnego i mimo asysty obrońcy uderzył z dość mocnego kąta na dalszy słupek. Soczyste uderzenie zaskoczyło bramkarza GKS-u. - Nie była to łatwa sytuacja, ale udało mi się oddać mocny strzał i piłka przy dalszym słupku wpadła do bramki – komentował po meczu strzelec gola, który mógł odczuwać pewien niedosyt. W 75. pod bramką GKS-u trwała kanonada. Najpierw strzał Kamila Kuczoka instyntkownie bronił bramkarz gości, a dobitka Sikorskiego zatrzymała się na słupku. Minutę później Hanzel otrzymał od Sikorskiego prostopadłą piłkę. Minął obrońców i bramkarza, posyłając piłkę do pustej bramki. Okazało się, że zwlekał zbyt długo, bo na linii strzału znalazł się obrońca GKS-u, od którego nóg odbiła się piłka. Zamiast na golu skończyło się tylko na rzucie rożnym, po którym groźnie główkował Sebastian Markiewicz. W 90. minucie na wysokości zadania nie pierwszy raz w tym meczu stanął Musioł, który ofiarnie, bo... głową obronił mocne uderzenie z ostrego kąta Damiana Szczęsnego.

 

Unia: Musioł, Szymiczek (69. Gać), Kuczok, Bochenek, Gojny, Sosna (57. Gabrysiak), Sikorski, S. Markiewicz (89. Szkatuła), Polak (60. Krzyżok), Kulczyk, Hanzel. Trener: Jan Adamczyk.

Unia Turza – GKS II Tychy 1:0 (1:0)

 

Bramka: Hanzel (28.)