Czwartek, 25 kwietnia 2019

imieniny: Jarosława, Marka, Elwiry

RSS

Bieg sztafetowy w Bochni, emocje i adrenalina 212 m pod ziemią

09.04.2016 08:06 | 0 komentarzy | kozz

Adrenalina, dreszczyk emocji, a przede wszystkim niezapomniane przeżycia – tak w skrócie można opisać 12 godzinny bieg sztafetowy 212 m pod ziemią w kopalni soli w Bochni. W zawodach udział wzięło dwoje pracowników RAFAKO S.A. – Łukasz Kocurek i Gabriela Sobczyk.

Bieg sztafetowy w Bochni, emocje i adrenalina 212 m pod ziemią
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pierwszy 12-godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy zorganizowano w Bochni w roku 2005 z okazji obchodów Bocheńskiego Dnia Króla Kazimierza, któremu lokalna tradycja przypisuje wyjątkowe zasługi dla miasta. Odtąd impreza ta rok rocznie jest powielana i cieszy się coraz większym zainteresowaniem.

Trasa biegu prowadzi zabytkowymi wyrobiskami bocheńskiej kopalni soli - 212 metrów pod ziemią. Biorą w nim udział zarówno profesjonalni, uznani maratończycy, jak i amatorzy biegów masowych i zdrowego stylu życia z całej Polski, a także z kilku krajów Europy. W tym roku, w gronie zapalonych biegaczy znalazło się dwóch pracowników RAFAKO. Na linii startu ustawili się: Łukasz Kocurek, reprezentujący drużynę „Orły” oraz weteranka podziemnych zawodów, Gabriela Sobczyk – grupa „Truchtacze i Błyskawice”. - Piękna, niepowtarzalna impreza zupełnie inna od tych „na ziemi”. No i niełatwa! Tylko pozytywnie zakręceni długodystansowcy są w stanie biegać interwały przez 12 godzin – przyznaje Gabriela Sobczyk z RAFAKO S.A.

Pod wrażeniem podziemnego dystansu był też Łukasz Kocurek, projektant z RAFAKO S.A. Był to jego pierwszy taki bieg w Bochni. - Jest to niewątpliwie jeden z najciekawszych biegów, w jakim brałem udział, głównie ze względu na miejsce rozgrywania zawodów. Sam fakt wzięcia udziału w 12 godzinnym biegu sztafetowym budzi dreszczyk emocji. Dokładając do tego, że jest to 212 metrów pod ziemią jest już niewątpliwie najlepszym powodem, żeby spróbować. Zostałem zaproszony do biegu przez kolegę, który właśnie w 2004 roku wygrał półmaraton organizowany pod ziemią, więc takiej propozycji się nie odrzuca. Biega się kółka  po ok 2.4 km, w dowolnej konfiguracji, tak, aby przebiec jak najwięcej okrążeń. Na dół zjeżdża się już w piątek, aby się zaaklimatyzować. Sobota to bieganie, później wieczór koleżeński i w niedzielę rano rozdanie nagród oraz wyjazd na powierzchnię – relacjonuje Łukasz Kocurek.

Warto przypomnieć, że w 2004 roku 11 zawodników przebiegło dystans 21.097 m wiodący osiemnastowiecznymi korytarzami podłużni August, a wyczyn ten został uhonorowany certyfikatem potwierdzającym uzyskanie Światowego Rekordu Guinnessa w kategorii „Półmaraton przeprowadzony najgłębiej pod ziemią”. Rok później pomysł rozwinięto przekształcając imprezę w 12-godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy. W roku 2007 imprezę zgłoszono ponownie do Księgi Rekordów Guinnessa - tym razem w kategorii „najdłuższy dystans pokonany w biegu sztafetowym pod ziemią”.

***

AUTOR TEKSTU: JUSTYNA KORZENIAK, ADVENTURE MEDIA

ZDJĘCIA: ARCHIWUM ŁUKASZ KOCUREK