Piątek, 19 kwietnia 2019

imieniny: Adolfa, Tymona, Pafnucego

RSS

Frekwencyjny sukces Biegu Nadodrzańskiego z małym zgrzytem [ZDJĘCIA, AKTUALIZACJA]

08.01.2017 12:59 | 10 komentarzy | kozz

Stworzenie serii biegów "4BiegiRacibórz" okazało się ogromnym sukcesem organizacyjnym. Ale, żeby nie było tak miło doszło również do zgrzytu. Zwycięzca ubiegłorocznej edycji został źle pokierowany i jak sam mówi przebiegł 3 kilometry więcej. Wraz z nim jeszcze dwóch biegaczy.

Frekwencyjny sukces Biegu Nadodrzańskiego z małym zgrzytem [ZDJĘCIA, AKTUALIZACJA]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dyrektor OSiR Krzysztof Borkowski przekazał informację podaną przez biegaczy, że wszystko przez błąd strażników miejskich, którzy źle pokierowali część stawki. W efekcie grupa zawodników przebiegła większy dystans w tym ubiegłoroczny zwycięzca Mateusz Wolnik z Lysek, który nie krył rozczarowania.

- Wygrałem ten bieg w zeszłym roku, wygrałbym i w tym gdyby właściwie zabezpieczono trasę. Jak startuje 7 lat nigdy nie zostałem w taki sposób oszukany. Co najgorsze nie usłyszałem nawet jednego słowa - przepraszam. Zwycięzca tego biegu z pewnością niebyłby zwycięzcą gdyby "Nowy" organizator stanął na wysokości zadania - powiedział Wolnik.

Słowa M. Wolnika potwierdził nam ojciec Piotra Raczka, który również został źle pokierowany przez strażników miejskich na Płoni. - Wskazano im zły kierunek. Zrobili rundkę, aż w rejonie poprawczaka zanim wrócili na właściwą trasę na wały. Biegli z przodu z dużą przewagą. Syn miał wtedy trzeci czas w biegu i walczył o "pudło". Kiedy widziałem przy moście gliwickim jak biegną koledzy syna, a jego dotąd nie było to pomyślałem czy coś nie przytrafiło mu się na trasie, w końcu dziś było bardzo ślisko. A co by było gdyby źle pokierowanym biegaczom coś faktycznie złego się przytrafiło na tym pomylonym odcinku? Kto by o tym wiedział? - przekazał nam nasz rozmówca. Jego zdaniem pomyłka, do której doszło, należy do kategorii niedopuszczalnych na tym poziomie organizacji.

III Bieg Nadodrzański przeszedł do historii pod względem frekwencyjnym, bowiem na starcie w mroźny dzień (około -12 stopni) stawiło się blisko pięciuset zawodników. Wynik jest poprawiony aż pięciokrotnie w stosunku do lat poprzednich. Wówczas w zawodach startowało 89 i 116 osób. Ogromna frekwencja w tym roku spowodowana jest włączeniem Biegu Nadodrzańskiego do serii imprez "4BiegiRacibórz" w których skład wejdzie również tegoroczny Bieg Twardziela (luty), Bieg Bez Granic (maj) i Rafako Półmaraton (sierpień). Start we wszystkich biegach spowoduje powstanie jednego wielkiego medalu.

Pierwsza część III Biegu Nadodrzańskiego przebiegała ulicami dzielnicy Płonia (Kanałowa, Sudecka, Poznańska, Leśna). Dalsza część trasy wiodła ścieżkami rowerowymi prowadzącymi od dzielnicy Płonia do Parku Zamkowego przy OSiR-ze z metą na ulicy Zamkowej.

Wygrał Łukasz Skwarecki z Raciborza z czasem 35.56, drugi był Robert Antczak 36.14, trzeci Mariusz Rębisz 36.31. Najlepsza wśród pań była Anna Szyjka z czasem 41.55. Trasa wynosiła niespełna 10 km.