środa, 27 marca 2019

imieniny: Ernesta, Lidii, Ruperta

RSS

0:23 i koszykarze z Rybnika spadają z II ligi [KOMENTARZE, ZDJĘCIA]

28.03.2018 19:48 | 0 komentarzy | kozz, pm, tom

Dziwny przebieg miało decydujące starcie o utrzymanie w II lidze koszykówki mężczyzn.

0:23 i koszykarze z Rybnika spadają z II ligi [KOMENTARZE, ZDJĘCIA]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

KŚ AZS Gliwice i MKKS Rybnik walczyły w play out o utrzymanie w II lidze koszykówki. Po dwóch pierwszych meczach był remis 1:1. Decydujące spotkanie odbyło się w środę, 28 marca na obiektach sportowych gliwickiej Politechniki.

Mecz lepiej rozpoczęli rybniczanie, którzy szybko objęli prowadzenie 5:0. Po serii punktów Zielińskiego było 11:5 dla przyjezdnych. Gliwiczanie byli skutecznie w rzutach za trzy, dzięki czemu w połowie inauguracyjnej kwarty doprowadzili do remisu po 14. Później znów dominowali podopieczni Szymika. Po trójce Białdygi i dwóch skutecznych akcjach Muchy, rybniczanie odskoczyli swoim rywalom na 8 oczek (24:16), a pierwszą kwartę wygrali 27:18.

Druga była bardziej wyrównana i nerwowa. Obie ekipy miały problemy ze skutecznością. Po rzutach osobistych Tomki – MKKS wyszedł na dziesięciopunktowe prowadzenie w meczu (33:23). Na przerwę obie ekipy schodziły przy wyniku 39:29.

Decydujący dla losów całego spotkania był początek drugiej połowy. Koszykarze z Rybnika kompletnie się pogubili, a gospodarze trafiali z każdej pozycji. AZS w osiem minut zdobył 23 pkt, a MKKS 0! To dało prowadzenie gliwiczanom 52:39. W końcu niemoc przyjezdnych przełamał Mucha, trafiając spod kosza. Przed decydującymi dziesięcioma minutami miejscowi prowadzili 54:45.

Ostatnie kwarta rozpoczęła się od celnego osobistego Ochodka. Potem nastąpiły kolejne minuty bezradności zawodników z Rybnika. Gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i ich prowadzenie nie było już zagrożone. Rybniczanie co prawda dwukrotnie zbliżyli się do rywala na 6 pkt, ale to było wszystko, na co było stać podopiecznych Szymika w tym starciu.

Ostatecznie KŚ AZS Gliwice wygrał 71:65 i zachował status drugoligowca. MKKS swoich szans na pozostanie w rozgrywkach II ligi może szukać jedynie w dzikiej karcie. Jeżeli rybniczanie nie zostaną jednak zaproszeni do udziału w drugoligowych rozgrywkach, będą musieli pogodzić się z występami jedną klasę rozgrywkową niżej.

PO MECZU POWIEDZIAŁ
Łukasz Szymik, trener MKKS Rybnik
Nie da się tej porażki racjonalnie wytłumaczyć. Można to tłumaczyć chyba jedynie słabością ludzkiej natury. Znam moich zawodników, wiem że mają twarde charaktery, ale wyszli na drugą połowę – nawet nie wiem jak to nazwać. W ataku grali bardzo wolno, nie reagowali na nacisk przeciwnika. Gliwice szybko odrobiły kilka punktów, potem wszystko rzucili na jedną kartę i doszło do całkowitego przełamania psychologicznego w tym meczu. To przełożyło się na przechwyty, załamujące nas punkty z kontry. Był to bardzo dramatyczny moment, który ostatecznie doprowadził do porażki.
Nie chcę składać teraz żadnych deklaracji. Być może czas na jakąś pokoleniową zmianę, być może spróbujemy postarać się o zaproszenie do II ligi, aby w niej pozostać. Zależy to od wielu czynników. Czas świąteczny będzie dobry na przemyślenia.

KŚ AZS Gliwice - MKKS Rybnik 71:65 (18:27, 11:12, 25:6, 17:20)
MKKS
: Ochodek 16, Białdyga 15, Mucha 11, Zieliński 9, Grzybek 2, Piórkowski 5, Tomko 4, Konsek 2, Królikowski 1.
AZS: M. Wąsowicz 21, K. Wąsowicz 19, Szymański 12, Grzegorzewski 10, Taisner 6, Józefowski 2, Krupa 1, Piwowarczyk 0, Polczyk 0.