Czwartek, 13 sierpnia 2020

imieniny: Diany, Hipolita, Kasjusza

RSS

Fantastyczny debiut syna legendy Odry. ROW 1964 Rybnik w finale

08.07.2020 19:48 | 13 komentarzy | kozz

W środę na stadionie przy Bogumińskiej w Wodzisławiu Śląskim rozegrano mecz półfinału Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Rybnik. Czwartoligowa Odra Wodzisław Śląski zmierzyła się z trzecioligowym ROW-em 1964 Rybnik.

Fantastyczny debiut syna legendy Odry. ROW 1964 Rybnik w finale
Arkadiusz Woś zadebiutował w barwach Odry Wodzisław i strzelił bramkę
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ostatni mecz pomiędzy tymi klubami miał miejsce w sezonie 1983/84, wówczas to też było spotkanie w ramach Pucharu Polski, ale na szczeblu krajowym. 

Mimo, że to tylko okręgowy puchar, a mecz odbył się bez publiczności, to spotkanie wywoływało spore emocje - stawką był nie tylko finał PP na szczeblu rybnickim, ale też prestiż. Wiele też pisano na temat tego meczu, bo ten miał odbyć się jeszcze w zeszłym roku i był kilkukrotnie przekładany.

W ekipie ROW-u Rybnik nie było większych braków w kadrze, znalazł się w niej m.in. Łukasz Krakowczyk, który został dziś ogłoszony jako zawodnik trzecioligowca. W zespole Odry zabrakło Gruzina Koby Szalamberidze, nie było także Hiszpanów - Niko Abuladze i Adriana Tabali, których klub nie zdążył zgłosić na mecz. Był za to nieobecny w ostatnim czasie Emmanuel Sarki.

Od początku przeważał rybnicki ROW, który na co dzień gra o poziom ligowy wyżej niż Odra. Wodzisławianie przetrwali ataki i sami w 21. minucie przeprowadzili akcję ofensywną, w dodatku ta zakończyła się bramką. Dośrodkowanie Artura Gacia na gola zamienił debiutujący w Odrze Arkadiusz Woś. To 16-letni syn legendy wodzisławskiej Odry - Jana. Później gra się wyrównała - nie było widać na pierwszy rzut oka, która z drużyn gra w trzeciej, a która w czwartej lidze. Na przerwę zawodnicy obu drużyn schodzili przy prowadzeniu Odry 1:0.

Po przerwie gra nadal była na wyrównanym poziomie, aczkolwiek granie bardzo utrudniał coraz mocniej padający deszcz. Obie drużyny przeprowadzały groźne ataki. Na kwadrans przed końcem w świetnej sytuacji do zdobycia gola znalazł się Łukasz Krakowczyk, który doprowadził do wyrównania pakując piłkę strzałem z głowy. ROW od tego momentu atakował coraz groźniej i po chwili prowadził 2:1, a na listę strzelców wpisał się Kamil Spratek, który z bliska po dośrodkowaniu z rożnego Marcina Wodeckiego pokonał bramkarza Odry. Do końca meczu ROW był coraz groźniejszy, a Odra coraz bardziej zagubiona. W doliczonym czasie wodzisławianie robili wszystko co mogli, żeby tylko doprowadzić do wyrównania. Dwukrotnie w pole karne szedł bramkarz Grzegorz Wnuk. Ostatecznie ROW 1964 Rybnik wygrał z Odrą Wodzisław Śląski 2:1.

W finale ROW 1964 Rybnik już w najbliższą sobotę zmierzy się z czwartoligową Unią Książenice.

Odra Wodzisław Śląski - ROW 1964 Rybnik 1:2 (1:0)

Arkadiusz Woś 21. - Łukasz Krakowczyk 76., Kamil Spratek 80.

Odra Wodzisław: Grzegorz Wnuk - Mouhamadou Sadio, Arkadiusz Lalko, Jakub Białas, Artur Gać, Artur Grzechynka, Dawid Chochulski (57. Maciej Kłosek), Krzysztof Krzyżok, Arkadiusz Woś (72. Szymon Szydłowski), Emmanuel Sarki (61. Piotr Górnicki), Patryk Dudziński. Trener: Adam Burek, asystent trenera: Arkadiusz Tracz, asystent trenera II: Marcin Ćwikliński.

ROW 1964 Rybnik: Kewin Paszek - Jan Janik, Piotr Pacholski, Marek Krotofil, Łukasz Krakowczyk (90. Mateusz Budak), Kamil Spratek, Szymon Jary, Konrad Warmiński, Aleksander Folmert (46. Yaroslav Baranskyi), Bartłomiej Polok, Marcin Wodecki. Trener: Roland Buchała.

Żółte kartki: Adam Burek (trener), Arkadiusz Lalko, Krzysztof Krzyżok, Patryk Dudziński, Jakub Białas (wszyscy Odra) - Jan Janik, Mateusz Budak (obaj ROW).

Sędziowali: Andrzej Gorzawski - Łukasz Jakubski i Maciej Węgrzyk (KS Rybnik).

WKRÓTCE ZDJĘCIA Z MECZU