Poniedziałek, 26 października 2020

imieniny: Ewarysta, Łucjana, Dymitriusza

RSS

Trener i piłkarki MTS Żory po wygranej z Cracovią

14.10.2020 19:26 | 0 komentarzy | kozz

Zobacz co po zwycięskim 26:24 meczu z Cracovią w I lidze piłkarek ręcznych powiedział trener Bartłomiej Duda i zawodniczki: Sandra Matusik, Marta Wołczyk i Marta Redlecka.

Trener i piłkarki MTS Żory po wygranej z Cracovią
fot. arch.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Bartłomiej Duda, trener MTS: Bardzo ciężki mecz tym bardziej, że mamy problemy zdrowotne w drużynie. Byliśmy zmuszeni grać tą kadrą jaką mamy. Mamy cztery zawodniczki kontuzjowane, w tym dwie na rozegraniu. Trzy punkty zostały na szczęście w Żorach. Co zadecydowało o zwycięstwie? Mocna pozycja w bramce. Zdecydowanie Marta Redlecka dała dobrą zmianę Klaudii. Doświadczenie też było po naszej stronie. W końcowych minutach mieliśmy trzy sytuacje sam na sam i ich nie wykorzystaliśmy, ale ostatecznie Klaudia Pielesz rzuciła ostatnią bramkę i mamy trzy punkty. Był to drugi mecz i drugie zwycięstwo. Jesteśmy liderami, ale liga dopiero się zaczęła, więc do mety jeszcze bardzo daleko.

Sandra Matusik, najskuteczniejsza w MTS: Nie było łatwo. Niestety mamy trochę kontuzji w składzie. Musiałyśmy sobie poradzić w trójkę, ale jakoś dałyśmy radę i wynik jest na naszą korzyść. Jak się biega 60 minut, to mózg nie jest tak dotleniony jakbyśmy chciały i zabrakło nam trochę myślenia dlatego Cracovia zaczęła odrabiać straty i prawie nas dogoniła. Będziemy się starać o kolejne zwycięstwa. Zobaczymy co czas przyniesie.

Marta Wołczyk, kapitan MTS: Dziewczyny z Cracovii postawiły nam bardzo wysoko poprzeczkę, ale cieszę się, że wynik jest ostatecznie na naszą korzyść. Myślę, że o naszej wygranej zdecydowała twarda obrona i konsekwencja w ataku, żeby regularnie uciekać rywalkom. Na moment koncentracja nam uciekła, poczułyśmy się zbyt pewnie i przeciwniczki były bliskie remisu. Najważniejsze, że udało się wygrać i z nadzieją patrzę na kolejne spotkania. Powoli do przodu.

Marta Redlecka, bramkarka, najlepsza zawodniczka MTS w spotkaniu: Trochę na początku było problemów, ale to dlatego, że nie byłam rozgrzana. W drugiej połowie jednak już szło bardzo dobrze i jestem dumna z tego meczu jak i postawy dziewczyn. Trzy punkty zostały w Żorach i to jest najważniejsze. Jestem bardzo zadowolona, że zostałam najlepszą zawodniczką tego meczu. Pozostaje nam teraz udowadniać, że jesteśmy w świetnej formie i chcemy nadal zajmować pierwsze miejsce.