Wtorek, 26 stycznia 2021

imieniny: Pauli, Polikarpa, Pauliny

RSS

Dawid Plizga: Każdy dobry zawodnik jest mile widziany w naszym klubie

27.11.2020 15:32 | 5 komentarzy | kozz

W klasie okręgowej dobiegła końca runda jesienna. Unia Racibórz zajęła trzecie miejsce i awansowała do grupy mistrzowskiej. Rozmawialiśmy z trenerem Unii Racibórz, Dawidem Plizgą. 

Dawid Plizga: Każdy dobry zawodnik jest mile widziany w naszym klubie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Czy wynik Unii Racibórz w rundzie jesiennej, czyli awans do grupy mistrzowskiej to spełnienie oczekiwań?

  • Z początku nie było to naszym celem nadrzędnym, aczkolwiek wiadomo, że ambicją każdego zespołu, trenera i piłkarza był awans do mistrzowskiej czwórki. Udało się nam to przed ostatnim spotkaniem z czego się bardzo cieszę. W ostatnim spotkaniu potwiedziliśmy nasz awans i nie musieliśmy się oglądać na goniących nas rywali.

- Który rywal był jesienią najtrudniejszy?

  • Drużyna, która najlepiej wyglądała to Czarni Gorzyce. Zasłużenie jest liderem i wygrała ligę na jesień.

- Czy rywale z grupy rybnickiej są trudniejsi?

  • Dużo osób porównuje do zeszłego sezonu, w którym większość w pierwszej "10" była z Podokręgu Racibórz. Boisko zawsze wiele rzeczy weryfikuje, więc czeka nas wyrównana walka na wiosnę.

- Drużyna zrobiła postępy przez kilka miesięcy?

  • Mam nadzieję, że był zauważalny nasz styl. Próbowaliśmy się tym charakteryzować. W większości spotkań to my chcieliśmy grać w piłkę. Na początku często drużyny nas kontrowały i traciliśmy dużo bramek. Wydaje mi się, że w rundzie rewanżowej poprawiliśmy parametr gry i bramek traciliśmy mniej, aczkolwiek wciąż za dużo.

- Jak będą wyglądały Wasze przygotowania do rundy wiosennej?

  • Teraz robimy jeszcze badania wytrzymałościowe i szybkościowe. Później będą dwa tygodnie przerwy dla zawodników, którzy grali najwięcej. Następnie zawodnicy dostaną indywidualne rozpiski i spotkamy się 16 stycznia na wspólnym treningu. Do czasu meczów mistrzowskich będziemy trenować trzy razy w tygodniu plus w weekend sparing.

- Słyszałem, że będą to bardzo wartościowe sparingi.

  • Tak, tylko pierwszy sparing jest z zespołem z okręgówki, a reszta to ekipy z wyższych lig.

- A więc mam to odebrać jako chęć awansu do IV ligi?

  • Nie. Po prostu chcemy się sprawdzić z zespołami mocniejszymi od nas. Jeżeli będziemy w stanie prowadzić grę z takimi zespołami, to będzie dobry prognostyk.

- Czy od stycznia w Unii Racibórz pojawią się nowi piłkarze, którzy mieliby zasilić kadrę?

  • Piłkarze z trzecich lig jeszcze dogrywają do końca rundę, a więc zaczekamy aż zakończą rozgrywki, a później z dyrektorem sportowym będziemy sprawdzać kto mógłby zasilić zespół. Nie ma się co oszukiwać. Jeśli chce się grać o awans w grupie mistrzowskiej, to potrzebujemy wzmocnień. Każdy dobry zawodnik jest mile widziany w naszym klubie. Ważne jest doświadczenie i to, że zawodnik może zagrać na kilku pozycjach jest bardzo cenne.

- Jak wygląda współpraca trenera z prezesem i dyrektorem sportowym?

  • Każdemu trenerowi życzyłbym, żeby miał takiego prezesa i dyrektora. W niczym nie naciskają, nie sugerują swoich rozwiązań. Akceptują moje decyzje i działania, które czynię wobec pierwszej drużyny. Ja tylko konsultuję to z zarządem. Na pewno nie udało się zrobić wszystkiego czego chcieliśmy, ale to było uwarunkowane sytuacją finansową miasta. Musimy tak funkcjonować jak pozwala nam na to sytuacja epidemiologiczna, a więc nie możemy marudzić. Co najważniejsze... w drużynie nigdy nie było pytań typu: kiedy pensja? To ważne, żeby była stabilizacja pod tym względem i zawodnicy otrzymywali swoje wynagrodzenie na czas.

- Krzysztof Sałajczyk, dotychczasowy prezes ustępuje. Było to zaskoczenie?

  • Jestem ciekaw jak to się rozwinie. Dobry prezes to jest taki, którego nie widać. My prezesa widzieliśmy tylko na spotkaniach. Uważam, że to bardzo ważne z perspektywy mojej kariery piłkarskiej. Miałem raz tak dobrego prezesa. Pojawiał się tylko na meczach i wtedy kiedy bardzo zależało mu na zwycięstwie w najbliższym meczu. Wtedy przychodził do szatni podkreślając o co gramy. Dla mnie to jest najlepszy prezes. Dyrektor sportowy i trener są od piłki nożnej, a prezes od tego, żeby się w kasie zgadzało.

- A więc jaka była reakcja na rezygnację? Niektórzy komentowali to jako ucieczka z okrętu.

  • Nasz okręt nie tonie, ewentualnie dobił do dobrego portu. Prezes stwierdził, że musi dla dobra klubu na razie nas opuścić. Jak wiemy dostał wyniki badań i musi się poddać operacji i później długiej rehabilitacji. Funkcja prezesa jest stresująca, zwłaszcza w środowisku raciborskim co łatwo zauważyć. W spokoju nie można pracować, a ze swojego doświadczenia wiem, że rehabilitować się i mieć przy tym jeszcze stres, to jedno z drugim nie pójdzie w parze.

- Wielkie doświadczenie za trenerem w roli piłkarza. Czy spotkał się trener z takim hejtem jaki spływa na Unię Racibórz w ostatnim czasie?

  • Dziwne to jest. Wydaje mi się, że wszystkim powinno zależeć na tym, żeby mieć jeden większy klub w wyższej lidze. Aby Unia była rozpoznawalnym symbolem Raciborza. Do tego jednak potrzebne jest zaufanie i żeby każdy ten wózek pchał w jedną stronę. Z tego co widzę, to są duże uwarunkowania polityczne w które nie za bardzo chcę wchodzić. My na boisku musimy robić swoje, a to co dzieje się wokół, to nie jest od nas zależne i nie mamy na to wpływu.

- Dobra robota wykonana w Unii Racibórz, a więc czy są propozycje z innych klubów?

  • Nie dostałem jeszcze takich.