Sobota, 6 marca 2021

imieniny: Jordana, Róży, Kolety

RSS

Unia Racibórz mogła mieć sponsora strategicznego, ale ten się wycofał. Dlaczego?

27.01.2021 15:37 | 19 komentarzy | kozz

Wokół spółki miejskiej Unia Racibórz coraz więcej czarnych chmur. Z naszych informacji wynika, że chmury przegoniły potencjalnego sponsora, który mógł pomóc raciborskiemu klubowi i piłce nożnej.

Unia Racibórz mogła mieć sponsora strategicznego, ale ten się wycofał. Dlaczego?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Klub jest atakowany z różnych stron i sprawdzany pod względem prawidłowości niemalże z każdej strony. W takich warunkach trudno pracować jednoosobowemu zarządowi w osobie prezesa Macieja Kozickiego. Nie jest łatwo również pozyskać w takiej otoczce sponsora, który znacząco wsparłby klub z Raciborza. Jak się dowiedzieliśmy ów sponsor był chętny do zainwestowania w Unię, ale w związku z atakami na klub z różnych stron postanowił się wycofać.

- To prawda, prezes tej firmy jest wielkim fanem piłki nożnej, interesował się raciborską spółką od samego początku, ale stwierdził, że nie wpompuje środków finansowych w miejsce gdzie toczą się prywatne rozgrywki polityczne, a pieniądze woli przekazać w inne miejsce - powiedziała nam anonimowo jedna z osób będąca dobrze poinformowana.

Z naszych informacji wynika, że miał to być sponsor zajmujący się produkcją substancji dla rzemiosła i przemysłu. Firma pochodzi ze Śląska. Mówiło się, że sponsor mógł przeznaczyć do miliona zł rocznie. Takie pieniądze pozwoliłyby Unii myśleć nie tylko o wychowywaniu młodzieży, ale także o podniesieniu poziomu seniorskiego np. do awansu na szczebel IV, a może i III ligi.

Pieniądze od sponsora pozwoliłyby z pewnością ruszyć spółce, która od początku zmaga się z problemami finansowymi. Klub nie chce komentować sprawy pozyskania tak solidnego sponsora.

- Od lat wiemy, że nikt poważny nie będzie inwestował środków finansowych w miejsce w którym jest konflikt - powiedział jeden z kibiców Unii.

Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości szum wokół raciborskiej Unii się uspokoi, a potencjalni sponsorzy będą bardziej przychylni klubowi z Raciborza. Z kolei mieszkańcy dla swojego dobra przestaną się kłócić i zaczną grać do jednej bramki.