Niedziela, 25 sierpnia 2019

imieniny: Ludwika, Luizy, Patrycji

RSS

Rozsądek wygrywa z emocjami. Ofensywa Racibórz zostanie w III lidze

28.06.2019 13:42 | 0 komentarzy | kozz

Jeśli pojawiają się wakaty w II lidze to Polski Związek Koszykówki może zaprosić klub do uczestnictwa poprzez "dziką kartę". Nad takim awansem o poziom wyżej zastanawiała się Ofensywa Racibórz.

Rozsądek wygrywa z emocjami. Ofensywa Racibórz zostanie w III lidze
Prezes Ofensywy, Zygmunt Wranik czasem pojawia się na parkiecie (z prawej)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Raciborski klub koszykarski od 2014 roku rywalizuje w III lidze. Koszykarze drugi rok z rzędu awansowali do turnieju półfinałowego w którym walczyli z drużynami z całego kraju o awans do II ligi. Rok temu przygoda zakończyła się na turnieju półfinałowym, a w obecnym Ofensywa dotarła do turnieju finałowego. W nim jednak głównie przez osłabienia kadrowe nie była w stanie wygrać meczu, co w efekcie nie przyniosło awansu na szczebel II ligi (awansował m.in. MKKS Rybnik).

Jednak poza turniejami półfinałowymi i finałowymi do II ligi można się dostać także bocznymi drzwiami. Działacze klubu z Raciborza początkowo przebąkiwali o takiej ewentualności. Po przeanalizowaniu "za" i "przeciw" w Raciborzu postanawiają zostać w III lidze.

- Był pomysł, żeby wystąpić o "dziką kartę" i przystąpić do starań o II ligę, ale po przeanalizowaniu, stwierdziliśmy, że będziemy na spokojnie budować drużynę w III lidze. Na drugą ligę jesteśmy nadal za słabi. Pokazał to turniej finałowy o awans do II ligi. Nie jestem na chwilę obecną hurraoptymistą drugoligowej opcji - tłumaczy prezes Ofensywy Racibórz, Zygmunt Wranik.

Ofensywa Racibórz, której większość zawodników pochodzi z Raciborza musiałaby solidnie wzmocnić kadrę zawodnikami dużo lepszymi, bardziej doświadczonymi. - Musielibyśmy pozyskać z zewnątrz co najmniej dwóch dobrych zawodników, żeby coś ugrać na szczeblu II ligi. To generowałoby dodatkowe koszty, a jednocześnie sprawiłoby, że w zespole dwóch zawodników z Raciborza usiadłoby na ławce. Myślę, że to nie jest kierunek w którym chcemy iść. Wolę zbudować z naszych zawodników mocną drużynę, niż wzmacniać sztucznie zespół zawodnikami z innych miast. Chciałbym mieć drużynę w II lidze, ale grając naszymi miejscowymi koszykarzami. Rozsądek wygrywa obecnie nad emocjami, które towarzyszyły nam podczas świetnego w naszym wykonaniu turnieju półfinałowego. Nie mam też pewności, abyśmy sezon w II lidze wytrzymywali finansowo - ocenił prezes Wranik.

Raciborska Ofensywa stawia na swoich i patrzy w przyszłość. - Rozglądamy się za miejscowymi młodymi zawodnikami, którzy chcą z nami trenować. Jeśli młodzież będzie zainteresowana koszykówką, to jesteśmy w stanie dla nich stworzyć jeden trening tygodniowo, mogą się pouczyć od starszych bardziej doświadczonych zawodników - zakończył sternik Ofensywy.