Czwartek, 2 lipca 2020

imieniny: Jagody, Urbana, Martyniana

RSS

Czwarta z rzędu wygrana Piasta Gliwice

05.06.2020 19:55 | 0 komentarzy | adi

Piast Gliwice pokonał w Kielcach Koronę 2:1. Gospodarze grali w osłabieniu przez ponad godzinę.

Czwarta z rzędu wygrana Piasta Gliwice
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jako pierwszy strzał godny odnotowania oddał Piast. Po ładnej akcji i dośrodkowaniu ze skrzydła, głową - ale obok bramki - uderzył Piotr Parzyszek. Kilka minut później Korona objęła prowadzenie po błędzie Frantiska Placha. Z rzutu wolnego przymierzył Petteri Forsell, a bramkarz gliwiczan, przy próbie piąstkowania, nie trafił w piłkę, która wpadła do siatki.

Piast mógł odpowiedzieć błyskawicznie. Tym razem po dośrodkowaniu ze skrzydła głową uderzał Jorge Felix, ale również nie trafił w bramkę. Mecz nie układał się po myśli gości, ale z pomocą przyszedł Jakub Żubrowski. Pomocnik Korony wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę... już w 27. minucie. Mimo to, mistrz Polski długo nie potrafił wykorzystać przewagi.

Pierwszą dogodną sytuację miał dopiero w drugiej połowie. Po dośrodkowaniu i zgraniu piłki głową przez Parzyszka, Sebastian Milewski uprzedził obrońcę i z kilku metrów strzelił na bramkę. Uderzał jednak słabszą nogą i nie trafił w cel. Chwilę później pomocnik zrehabilitował się. Po akcji, którą szyderczo można określić: "typowa ekstraklasa". Po "świecy" w pole karne, skiksował Parzyszek i zamiast strzału... wyszło mu podanie do Milewskiego. Ten - kompletnie niepilnowany - obrócił się i natychmiast uderzył. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki.

Piast dążył do zdobycia drugiej bramki i swój cel osiągnął w ostatnim kwadransie gry. Gola na wagę trzech punktów zdobył Felix, który ładnie przymierzył po ziemi, tuż przy słupku. Bramek mogło być więcej. Wyśmienitą okazję zmarnował Patryk Tuszyński, który po zagraniu Milewskiego nie zdołał trafić z kilku metrów. Swoje okazje miała tez Korona (zwłaszcza w końcówce), ale Plach więcej błędów nie popełnił. Kielczanie otworzyli się i nadziali się na kontrę, po której gola zdobył Milewski. Był jednak na spalonym.

Dzięki wygranej Piast ma 49 punktów - o pięć mniej od prowadzącej Legii Warszawa, która w tej kolejce jeszcze nie grała. To czwarta z rzędu ligowa wygrana mistrza Polski.

Korona Kielce - Piast Gliwice 1:2 (1:0)

Bramki: Forsell 14. - Milewski 65., Felix 76.

Korona: Marek Kozioł - Mateusz Spychała, Themistoklis Tzimopoulos, Adnan Kovacević, Michael Gardawski (77. Grzegorz Szymusik) - Ognjen Gnjatić, Jakub Żubrowski - Marcin Cebula (67. Michal Papadopulos), Petteri Forsell, Matej Pućko (84. Bojan Cecarić) - Jakub Kiełb.

Piast: Frantisek Plach - Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Mikkel Kirkeskov - Kristopher Vida (46. Tiago Alves), Tomasz Jodłowiec, Tom Hateley, Sebastian Milewski - Jorge Felix (80. Patryk Sokołowski), Piotr Parzyszek (70. Patryk Tuszyński).

Żółte kartki: Żubrowski, Gnjatić - Kirkeskov.

Czerwona kartka: Żubrowski (27.)

Sędzia: Bartosz Frankowski.