Piątek, 27 listopada 2020

imieniny: Waleriana, Wirgiliusza, Ody

RSS

Epidemia na Śląsku:

Zamiast trybuny będzie płot

15.03.2012 18:26 | 9 komentarzy | kozz

Zburzona historyczna trybuna na stadionie KS Stal Kuźnia Raciborska.

Zamiast trybuny będzie płot
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

Z końcem lutego na teren stadionu KS Stal Kuźnia Raciborska wjechał ciężki sprzęt w celu zburzenia historycznej wiaty nad trybuną. Chwiejący i przechylający się obiekt stwarzał zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Konieczna była jego likwidacja.

50 lat minęło...
– Pamiętam, że ta trybuna na pewno była już w 1962 roku – wspomina Ernest Emrich, były zawodnik drużyny szczypiornistów z Kuźni Raciborskiej. Emrich, który w latach 2001 – 2006 był burmistrzem miasta, odwiedził stadion w dniu kiedy zaczęto wyburzać wiatę nad trybuną. – Rozgrywano wtedy tutaj mecze piłki ręcznej jedenastoosobowej. Być może ta trybuna była już dwa albo trzy lata wcześniej – powiedział. Zdaniem fachowców 50-letnia wiata nad trybuną, szczególnie po srogiej zimie, została solidnie uszkodzona i sprawiała zagrożenie dla kibiców, którzy pod nią zasiadają. – Belki są zdrowe, ale cała konstrukcja mocno się już przechylała – tłumaczyli fachowcy.

Rutynowa kontrola
W połowie 2011 roku przeprowadzone zostały rutynowe kontrole na większości obiektów sportowych w powiecie. – Zapadła też decyzja w sprawie drewnianej trybuny na stadionie. Powstały dwa zalecenia: albo generalny jej remont albo całkowita rozbiórka – powiedział Ryszard Węglarz, prezes zarządu KS Stal Kuźnia Raciborska. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego orzekł, że wiata stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zawodników i kibiców. – Fachowcy jednym głosem wypowiedzieli się, że nie ma możliwości, aby to zadaszenie przywrócić do stanu używalności, a zatem pozostało to drugie czyli wyburzenie obiektu – dodał prezes KS Stal. Historia budowy nowej trybuny ciągnie się już od bardzo dawna. – Od wielu lat mówiło się o tym i obiecywano, że wybuduje się na miejscu starej nową trybunę. Ale na przeszkodzie realizacji tych planów stały zawsze inne, ważniejsze inwestycje – nadmienił prezes Węglarz. 28 lutego miejscowa firma remontowo-budowlana podjęła się rozbiórki ponad 50-letniej wiaty nad trybuną, która była „świadkiem” wielkich sukcesów sportowych miejscowych szczypiornistów na skalę całego kraju.

Radni milczą

Jak mówi prezes Węglarz, problem konieczności wykonania kapitalnych remontów poszczególnych obiektów na stadionie, ciągnie się od kilku lat. W przeszłości podstawową przeszkodą w uzyskaniu od urzędu miasta środków na inwestycje był fakt, iż stadion nie stanowił własności gminy. Aby stan ten zmienić, przeprowadzono szereg czynności prawnych, na podstawie których gmina stała się właścicielem całego terenu i znikły przeszkody formalnego finansowania niezbędnych inwestycji. Od tego też czasu na stadionie wykonano szereg remontów m.in. takich jak: ocieplenie budynku socjalnego, remont wnętrza budynku, wymiana części ogrodzenia zewnętrznego, instalacja centralnego ogrzewania, kapitalny remont pokrycia dachowego, częściowy remont instalacji elektrycznej itp. Zaznaczyć tutaj należy, iż wszystkie te remonty były finansowane wyłącznie ze środków tzw. rezerwy budżetowej i tylko dzięki przychylności zarządu gminy. – Jako działacze miejscowego klubu od kilku lat zwracamy się do radnych gminy, tudzież kandydatów na radnych ze stosownymi prośbami w tej sprawie. Ostatnie spotkanie odbyło się w grudniu 2011 r. – Niestety, z przykrością musimy stwierdzić, że nie zdołali oni stanąć na wysokości zadania. Pomimo posiadania konkretnych informacji na temat potrzeb remontowych tego klubu, nie zdołali umieścić w budżecie gminy na ten cel – choćby przysłowiowej złotówki – zmartwił się prezes KS Stal i dodał: zaniepokojenie nasze potęguje fakt, iż zdecydowana większość tych potrzeb – mówiąc kolokwialnie – była „wałkowana” (w ostatnich kilku latach) z radnymi, którzy zasiadają w radzie już kolejną kadencję. A jaka jest tego skuteczność? No taka jak na fotografii, zgliszcza starej trybuny, a w zamian nic. Zarząd klubu jednak nie chce nikogo podejrzewać o złe intencje i niekonsekwencje w tym zakresie. – Jak mamy się odnieść do osób, które na styczniowej sesji korygującej ostateczny kształt budżetu na ten rok, zatwierdzili po stosownych przesunięciach wydatki (ponad 170 tys. zł) na rzecz zupełnie nowych inwestycji na gminnych obiektach sportowych, kompletnie zapominając o walącej się infrastrukturze, bądź co bądź „miejskiego” stadionu – oburza się prezes Węglarz. Tym sposobem urządzono swego rodzaju zimny prysznic dla osób od lat związanych ze środowiskiem sportowym Kuźni, a w szczególności kibicom klubu, którzy od rundy wiosennej sezonu piłkarskiego będą musieli wybierać się na stadion z parasolami, bo trybuna na stadionie straciła jakiekolwiek zadaszenie.

Unijny projekt

W 2009 roku urząd miasta opracował wniosek i wystartował w konkursie unijnym dotyczącym generalnego remontu całego obiektu. Opracowany i wyceniony zakres robót w pełni zaspokoiłby istniejące do dzisiaj potrzeby w tym zakresie. – Nasz projekt nie uzyskał jednak poparcia w Katowicach, znaleźliśmy się na tzw. liście rezerwowej. Przedsięwzięcie oszacowano wówczas na 980 tys. złotych z czego 1/3 musiała być wkładem własnym gminy – powiedział prezes. – W opinii nie tylko działaczy, ale i wielu stałych sympatyków kuźniańskiego klubu ten stadion powinien się stać wizytówką miasta, a staje się – mówiąc oględnie – straszydłem – stwierdził R. Węglarz. – Zarówno jego wygląd jak i infrastruktura musi przyciągać młodych adeptów sportu, a nie odstraszać. Obecne warunki bardziej sprzyjają „brojeniu” przez młodzież, aniżeli tworzeniu sportowej atmosfery i dopingu. Jako zarząd nie mamy większych możliwości wpływania na osoby decydujące w tym temacie, ale uważam, że jest to konieczność, aby w takim mieście jak Kuźnia Raciborska był estetyczny i funkcjonalny stadion – dodał prezes. Działaczom zatem pozostaje dalej wierzyć, że w najbliższej przyszłości uda się wspólnymi siłami znaleźć środki na remont m.in. toalet dla publiczności, rozpadających się ogrodzeń czy też poważnych braków w instalacji elektrycznej.

Finansów brak

Rita Serafin, burmistrz Kuźni Raciborskiej w rozmowie z nami przyznała, że nowa trybuna byłaby potrzebna. – Chcielibyśmy, żeby trybuna powstała, ale tutaj jest kwestia środków finansowych. Oczywiście mowa o nie tak obszernej trybunie jak dotychczas – rzekła burmistrz. – Kilka lat temu staraliśmy się poprzez program unijny odremontować stadion i tu nie była mowa tylko o nowej trybunie, ale także murawie, ogrodzeniu, oświetleniu itd. Wtedy nie udało się nam przeforsować tego projektu i dodała. – W tej chwili wszystko rozbija się o brak środków. Obawiamy się, że jeśli nie będzie jakiegoś wsparcia zewnętrznego, to będzie trudno zbudować coś nowego. Tutaj jest kwestia wyboru priorytetów, w tym roku nie przewidujemy remontów i w przyszłym roku raczej też nie. Pieniądze musimy przeznaczać na ważniejsze sprawy również związane ze sportem – powiedziała włodarz miasta. Rita Serafin zapewniła, że w tym roku planowana jest wymiana jednej flanki ogrodzenia, bo jest w totalnej rozsypce i jest ona bardziej potrzebna od trybuny. – Oczywiście będziemy też przekazywać pieniądze na środki bieżące – zakończyła burmistrz Serafin. Kibicom, zawodnikom oraz działaczom pozostaje mieć nadzieję, że rzeczywistość okaże się łaskawsza, a nowa trybuna pojawi się szybciej i nie będzie trzeba moknąć w trakcie emocjonujących meczów.

Maciej Kozina

 

 

Ludzie:

Rita Serafin

Rita Serafin

Sekretarz UM Krzanowice.