środa, 26 czerwca 2019

imieniny: Jana, Pawła, Miromira

RSS

Smak siatkarskiego złota i ... piękne kobiety na finałach JP Telebim RLPS [GALERIA]

17.05.2016 00:17 | 0 komentarzy | MK

Lunatycy, Enter El-Bis Instal, AiR Team, Nowiny.pl. Każda z tych drużyn zdobywała w ostatnich latach amatorskie złoto. Każde osiągnięte inaczej. Jak smakowało nasze nowinowe?  XIX sezon JP Telebim RLPS okiem Marka Kudera – środkowego drużyny Nowiny.pl i kierownika „medialnej” drużyny.

Smak siatkarskiego złota i ... piękne kobiety na finałach JP Telebim RLPS [GALERIA]
Piękne kobiety od lat towarzyszą siatkarzom amatorom podczas finałowych rozgrywek
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Tegoroczne finały były wisienką na torcie całego sezonu.  Wszystkie mecze mężczyzn zakończone tie-breakami były też świetną przystawką do dania głównego  - meczu Lunatyków i Nowin.pl. Dla nas siatkarzy gra na centralnym boisku przy dopingu kibiców to jak spełnione marzenie o grze na boiskach Plus Ligi czy Ligi Światowej. Oczywiście w innej skali, ale to jednak nasze święto. Chwała dla organizatorów, że pomimo ryzyka wydłużenia się sobotnich rozgrywek zdecydowali, że każda drużyna będzie mogła doświadczyć tej przyjemności.

Dla nas siatkarzy amatorów gra na centralnym boisku przy dopingu kibiców  to jak spełnione marzenie o grze na boiskach Plus Ligi czy Ligi Światowej.

Zabawa jak rywalizacja

Gdy budujemy drużynę Nowin.pl na nowy sezon, zawsze  mamy marzenie, by zagrać o medale. To już nie ten etap, gdy chcemy tylko zabawy. W każdym z nas jest duch rywalizacji, chęci zwycięstwa. Bawiliśmy się sportem w podstawówkach. Może jeszcze w liceum. Dziś poza zabawą po prostu chcemy rywalizować i zwyciężać. Ta motywacja nakręca nas do treningów, podnoszenia umiejętności, budowania dobrego ducha w drużynie. Do chowania własnego ego  z korzyścią dla drużyny. A gdy masz koło siebie takich wojowników jak Kuba Wanat, Maciej Wroński, czy Łukasz  Skroban i tak doświadczonych jak Dawid Węgrzyn, Piotr Ptaszyński, czy Grzegorz Granda, a  grą kieruje tegoroczny najlepszy rozgrywający ligi Łukasz Kołodziej, wiesz, że cokolwiek będzie się działo i jak nisko upadniesz zawsze możesz się podnieść i wygrać. Bo każdy z nas chce grać o najcenniejsze nagrody i mieć koło siebie kolegę, który pójdzie za nim w bój. Bez takiej motywacji w drużynie nigdy nie zdobylibyśmy medalu.

Bawiliśmy się sportem w podstawówkach. Może jeszcze w liceum. Dziś poza zabawą po prostu chcemy rywalizować i zwyciężać.

3 czasy i złoto jest nasze

Gdy rozpoczynaliśmy finał z Lunatykami o złoto była w nas siła i wiara w końcowe zwycięstwo. Niezależnie od tego, kto stanie po drugiej stronie siatki. Ale po wygranym we wspaniałym stylu pierwszym secie finału, w drugim spadliśmy na dno i mozolnie odzyskiwaliśmy siłę mentalną przez kolejne dwie przegrane partie. By w czwartym w końcu znów wejść na poziom gwarantujący walkę o złoto.  I po prawie dwóch godzinach tej walki z samym sobą i przeciwnikiem jest wynik 2-2, 14-13 w tie-breaku dla nas i piłka meczowa. Na zagrywce u Lunatyków najbardziej doświadczony z ekipy Kuba Michalak, który świetnym serwisem może doprowadzić do remisu. Maciej Wroński to jednak stary wyga. Bierze dwa czasy z rzędu dla Nowin, by wyprowadzić przeciwnika z równowagi. Ustawia akcję po dobrym przyjęciu na lewe skrzydło. Ale Lunatycy to też starzy wyjadacze. I znów czas tym razem dla ekipy Pawła Króla, który szuka sposobu na uratowanie meczu. Maciek ustawia akcję jednak na środek do popularnego” Ptaka”. Gdy wchodzimy po przerwie na boisko mając meczbola wiemy, że nie możemy tego przegrać. Wspaniałe przyjęcie Nowin po świetnym serwisie Michalaka, Łukasz Kołodziej  gra do Piotrka Ptaszyńskiego akcję środkiem i wygrywamy ten szalenie emocjonujący mecz zdobywając upragnione złoto i kilkanaście minut później wznosząc upragniony puchar.

Wielka piątka

Każdy sezon rządzi się innymi prawami i kandydatów do medalu na początku sezonu zawsze jest kilku. W zasadzie od lat o złoty puchar gra pięć zespołów, dysponujących potencjałem, który daje szansę na grę o najwyższe laury. To Lunatycy, Enter El-Bis Instal, AiR Team, Muks Jedynka Baborów i Nowiny.pl. Od lat też ktoś z tej piątki wypada przeżywając gorycz porażki.

Dream-team po raciborsku

Srebrni w tym roku Lunatycy zagrali bardzo dobry sezon. Od początku rozgrywek utrzymywali się w czołówce tabeli w zasadzie jej liderując i rundę zasadniczą zakończyli z dwunastoma wygranymi na koncie i tylko trzema porażkami. To najlepszy tegoroczny bilans wśród reszty zespołów. Pisałem  roku temu, że Paweł Król z Kubą Michalakiem po zeszłorocznej wpadce i dopiero szóstym miejscu wyciągną wnioski, by wrócić na tron. I wyciągnęli. Zbudowali ekipę, która na papierze wyglądała jak dream-team raciborskiej ligi. Zespół złożony z utytułowanych Lunatyków, wzbogacony o byłych drugoligowych „rafakowców” z Patrykiem Otlikiem na czele, byłego reprezentanta Finlandii Nisse Hutunnena i wicemistrza świata Sebastiana Świderskiego pokazał w tym roku jak gra się w siatkówkę i był kandydatem do złotego medalu. Tylko Paweł i Kuba jednak wiedzą, czy sprowadzenie Świderskiego bardziej opłaciło się ich drużynie, czy jej zaszkodziło. Na pewno przysłużyło się wizerunkowi RLPS-u. W półfinałach z AiR Teamem Świderski grał jeszcze główną rolę, ale w finale ekipa Lunatyków grała zdecydowanie lepiej bez międzynarodowej gwiazdy w składzie. Chłopaki trenujący i grający niemal cały sezon razem bez popularnego „Świdra” pokazali, że nie liczą się jednostki, ale zespół ludzi ciągnących ten siatkarski wózek w jednym kierunku. Daniel Paproty, Mateusz Skorupa, Łukasz Przybyła, Patryk Otlik, Alek Siorak, Mateusz Rusek, Paweł Król i bracia Michalakowie wygrali kolejne dwa sety finału i prowadzili zespół do zwycięstwa. To oni prawie wygrali ten finał. Zabrakło niewiele.

W zasadzie od lat o złoty puchar gra pięć zespołów, dysponujących potencjałem, który daje szansę na grę o najwyższe laury.

Przepis na złoto

Nowiny.pl to zupełnie inna filozofia budowania drużyny. Od  lat tworzymy zespół amatorów, bez przeszłości choćby drugoligowej (poza tegorocznym jedynym z „profesjonalnej” paczki Kubą Wanatem), którzy pracą, regularnym treningiem, wiarą w zwycięstwo i kilkuletnim doświadczeniem z boisk amatorskich wgryzają się w podium rozgrywek. W ciągu sześciu lat istnienia drużyny to już czwarty  medal naszej ekipy (dwa brązy i dwa złota). Dziesięć wygranych meczów z rzędu na początku tegorocznego sezonu w rundzie zasadniczej musiało zrobić wrażenie na pozostałych drużynach. I trochę na nas samych. Ale dało nam też wiarę, że możemy z każdym bić się o zwycięstwo, bo każdego mieliśmy na rozkładzie w tym roku. I nawet, gdy dopadł nas kryzys formy w rundzie rewanżowej i inni też dowiedzieli się, że można nas ograć, wiedzieliśmy, że najważniejsze będą gry półfinałowe. Z tą siłą mentalną i wiarą w zwycięstwo ograliśmy Entera w półfinałach i pozostaliśmy do ostatniej meczowej piłki finału z Lunatykami, który dał nam upragnione złoto.

Idzie młodość

Ale tegoroczne rozgrywki mają też innych bohaterów. I choć przepisem na medale nie może być tylko młodość  to chłopaki z CKZiU Nr 1, dowodzone przez trenera Galińskiego zaprezentowały w tym roku siatkówkę na bardzo dobrym poziomie. Może gdyby w ich ekipie było więcej doświadczenia wdrapaliby się jeszcze wyżej. Ale piąte miejsce w rozgrywkach tuż za czołową czwórką od lat zdobywającą medale to świetnym wynik. Atakujący Mateusz Zawada fruwający ponad siecią chyba najwyżej z tegorocznego siatkarskiego grona oraz  Kamil Krzanicki, który raz podbijał znad parkietu piłki niemożliwe do podbicia, a innym razem kierował drużyną jako rozgrywający z pewnością tworzyli siłę tej młodej ekipy.

Siatkówka rodzinna

Od lat z przyjemnością patrzę na tercet rodzinny w JP Telebim 13. Bolek, Przemek i Jarek Papiernicy w tym roku wzbogacili zespół jednym z najlepszych przyjmujących ligi Michałem Tokarskim i wraz doświadczonymi Jarkiem Chodenko i Mariuszem Mrowcem mogą zaliczyć sezon do udanych. Szóste miejsce to z pewnością miejsce na miarę ich oczekiwań. A do piątego zabrakło lewie parę oczek.

Złoto w kolorze brązu

A co z zeszłorocznymi zwycięzcami AiR Teamem?  Przegrywali w finałach z Enterem El-Bis Instal już 2-1. To jednak powietrzni wojownicy, którzy nigdy nie odpuszczają. Odrobili straty i wygrali mecz 3-2 zdobywając brązowy medal. To co wyprawiał w tym roku pod siatką Karol Mike grający jako przyjmujący dało mu wyróżnienie w postaci najlepszego gracza na tej pozycji. Ten zwinny choć niewysoki gracz, zabawiał się z blokiem przez cały sezon, doprowadzając większość blokujących  do szewskiej pasji i był niewątpliwym liderem drużyny. Wraz z nieocenionym Łukaszem Baronem wybranym najlepszym zawodnikiem tegorocznej brązowej drużyny. Nasza nowinowa ekipa  zawdzięcza AiR Teamowi również  psychologiczną motywację przed finałami. Chłopaki z Pszowa pokazali w półfinałach, że Lunatycy nawet z grającym cały mecz Świderskim, nie są daleko poza naszym zasięgiem i można ich pokonać. Pszowiki choć półfinał przegrały, dały nam wiarę przed finałem, że świetnie grający Lunatycy są do ugryzienia.

Bez błysku

Enter El-Bis Instal chyba nie wytrzymał mentalnie tego sezonu. Choć mecz z AiR Teamem był wspaniały i emocjonujący i obfitował we wspaniałe siatkarskie akcje. Średnia runda zasadnicza i potem zryw w rundzie rewanżowej dał im nadzieję na walkę o najwyższe laury. Ale w półfinałach drużyna przegrała z naszą nowinową ekipą nie przypominając wicemistrza z zeszłego sezonu. I gdy tracisz coś na czym, Ci zależało, a Enter z pewnością chciał grać w finale, bardzo trudno zebrać siły, by jeszcze raz zawalczyć. Podstawowi gracze Entera - Rafał Kosmala, Mateusz Musioł czy Piotr Gonsior jednak zawalczyli i prowadzili  w meczu o trzecie miejsce 2-1. AiR Team wierzył jednak w medal jeszcze bardziej i zdołał „Enterowców” ograć po morderczym boju 3-2.

Gdy tracisz coś na czym, Ci zależało, bardzo trudno zebrać siły, by jeszcze raz zawalczyć.

Kryzys też się zdarza

Największą porażkę tego sezonu odnotowała drużyna Muks Jedynka Baborów. To jedyna drużyna z czołowej piątki, która nie ma złota. Jeszcze niedawno brylowali w lidze i byli postrachem najlepszych. Ich gra posypała się w tym sezonie tak bardzo, że musieli zadowolić się grą o 7 miejsce. Którą zresztą przegrali ze Złotnikiem. By wrócić do gry o medale drużynie Mariusza Gomułki potrzeba nowego powietrza w przyszłym sezonie.

Pozostałe drużyny - Złotnik, Omerta, Northern, czy Odra od lat bawią się siatkówką, choć również w tych drużynach nie brakuje ducha rywalizacji i chęci zwycięstwa. Czerpią radość z przebywania na boisku i wspólnego grania. Bo nie zawsze dysponujesz składem na medal, lub po prostu nie zawsze w duszy drużyny rodzi się duch rywalizacji, gwarantujący granie na medalowym poziomie.

Zobacz galerię pięknych kobiet na finałach JP Telebim RLPS!

Piękne granie

Podziwiam też ligę kobiet. Pomysł organizatorów na stworzenie kobiecych rozgrywek pokazał, że piękna płeć może również tworzyć siatkarskie widowiska.  I choć to dopiero drugi sezon kobiecej ligi, mam wrażenie jakby panie grały z nami od lat. Dziś piękne dziewczyny z naszego regionu pokazują  chęć do rywalizacji i aktywnego spędzania czasu na boiskach RLPS. Z tegorocznych finałów nie zapomnę z jednej strony uśmiechów Inbrasek Lejdis, które tak cieszyły się z gry i zdobycia brązowego medalu w meczu z Akronisem jakby zdobyły złoto, a z drugiej zapłakanych oczu dziewczyn z Pivexinu, które pragnęły, by złoto zawisło na ich szyjach.

Z finałów nie zapomnę radości  Inbrasek Lejdis i zapłakanych oczu dziewczyn z Pivexinu.

Tworzenie dla innych

I słowo na koniec o ligowych zapaleńcach. O tych, którzy pierwsi przychodzą i ostatni wychodzą z hali. Prezes Bolesław Papiernik to wzór pracowitości, energii i przestrzegania ustalonych zasad. Paweł Król, wiecznie poszukujący rozwiązań,  motywujący ludzi do działania, analizujący i przez to znajdujący najlepsze rozwiązania dla całej ligi. Dzięki chłopaki za wasz zapał do tworzenia dla innych. Bez takich zapaleńców, którzy walczą z nami pod siatką, a potem zarządzają całą tą siatkarską karuzelą nie byłoby tylu emocji, wyzwań i czasami wzruszeń.  Nie byłoby też w końcu smaku siatkarskiego złota, które co roku marzy nam się w głowach.

Do zobaczenia za rok. Przed nami dwudziesty jubileuszowy sezon JP Telebim RLPS.

Marek Kuder