Czwartek, 22 sierpnia 2019

imieniny: Cezarego, Zygfryda, Marii

RSS

Adam Burek: Twardo stąpamy po ziemi [WYWIAD]

10.07.2019 16:40 | 21 komentarzy | kozz

Dotychczas asystent trenera Ryszarda Wieczorka. Teraz poprowadzi Odrę w IV lidze korzystając z pomocy dyrektora sportowego Jacka Gorczycy. Adam Burek, trener wodzisławskiej Odry w wywiadzie dla portalu sport.nowiny.pl.

Adam Burek: Twardo stąpamy po ziemi [WYWIAD]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Czy było to dla Ciebie zaskoczenie, że Odra rozstała się z trenerem Ryszardem Wieczorkiem?

- Rok temu, 2 lipca wspólnie rozpoczynaliśmy budowę klubu od podstaw. Plan był taki, że zbudujemy tutaj nasz dom. Obaj pochodzimy ze ścisłych okolic Wodzisławia Śląskiego, jesteśmy stąd. We dwójkę też pracowaliśmy w różnych miejscach w Polsce. Współwłaściciele zarazili nas możliwościami i wizją zbudowania wielkiej Odry w przyszłości, krok po kroku. Nie było ciśnienia osób zarządzających w kontekście awansu do klasy wyżej. Opinia publiczna budowała zdanie, że celem był awans, ale dla nas najważniejsze było racjonalne budowanie klubu od podstaw. Współpracowaliśmy na zasadach partnerskich, co bardzo sobie ceniłem, aczkolwiek odpowiedzialność spoczywała na trenerze Wieczorku. Sezon pracy w Odrze był naszym sukcesem, nie tylko sportowym, również organizacyjnym, strukturalnym. Sukcesem naszym jak i wszystkich ludzi w klubie. Podsumowując, spodziewałem się, że nasza współpraca będzie mieć swoją kontynuację w kolejnym sezonie. Rzeczywistość jest jednak taka, że trener Wieczorek jest w innym klubie.

- Trener Wieczorek szybko znalazł nową pracę. W trzeciej lidze w KKS Kalisz. Dobry wybór?

- Klub z Kalisza ma za cel powrót na poziom centralny w tym sezonie. Już teraz był bliski awansu do II ligi. Myślę, że to dla trenera Wieczorka fantastyczna propozycja pod wieloma względami. Wspieram go i życzę mu jak najlepiej. Cieszę się, że ma takie możliwości, żeby znowu zaatakować poziom centralny.

- Kończąc już wątek o Ryszardzie Wieczorku. Czy jedną z różnic zdań z władzami była tematyka zbyt rzadkiego stawiania na młodzież, o czym wspomniał jeden ze współwłaścicieli Janusz Dajwłowski?

- Chciałbym się w głównej mierze skupić na Odrze. Ja myślę o Odrze, a trener Wieczorek o Kaliszu - każdy z nas ma swoją robotę do wykonania. Jednym z głównych celów klubu jest stworzenie możliwie najlepszego środowiska dla wzrostu młodych piłkarzy. Piłkarzy, których możemy szkolić i rozwinąć, dzięki posiadaniu fantastycznego ośrodka treningowego Gosław Sport Center, silnego sztabu szkoleniowego, stabilnych struktur, a także doświadczonym zawodnikom, którzy pełnią rolę mentorów dla młodzieży. Idealnym przykładem jest Błażej Szczepanek, zawodnik z rocznika 2001. Przez rok pracy w Odrze zrobił ogromne postępy. Kolejnym przykładem jest zawodnik nieco starszy z rocznika 1994, Krzysztof Krzyżok. Obaj mają już teraz możliwości, by zasilić kluby I ligowe, co jeszcze rok temu mogli rozpatrywać w sferze marzeń. Dla klubu to wielka radość, że tworzymy zawodników gotowych do gry na najwyższym poziomie w kraju.

- Zostałeś pierwszym trenerem we współpracy z dyrektorem sportowym Jackiem Gorczycą, skąd pomysł na ten duet?

- To prawda, trener Jacek Gorczyca będzie mi pomagał w prowadzeniu Odry, z czego jestem bardzo zadowolony. Jako posiadacz licencji trenerskiej PZPN B, aktualnie przebywający na kursie wyrównawczym UEFA B, mam możliwość poprowadzenia I zespołu w duecie z trenerem posiadającym już odpowiednią licencje. Podjąłem decyzję iż będzie to mój zaufany współpracownik, dyrektor sportowy i trener Jacek Gorczyca. Kurs poszerzający moje kwalifikacje dwukrotnie w przeszłości zawieszałem. Najpierw zadzwonił trener Jacek Magiera, z propozycją pracy w Zagłębiu Sosnowiec, a później Ryszard Wieczorek, z propozycją pracy w Wiśle Puławy. To były dla mnie kapitalne poligony doświadczalne, propozycje nie do odrzucenia dla tak młodego trenera. Gdyby nie wyżej wymienione fakty, to kurs miałbym już skończony. Ciągle się edukuję jako trener młodego pokolenia, a póki co prowadzę Odrę razem z trenerem Gorczycą i moim celem jest jak najszybsze ukończenie kursu.

- Skąd są zawodnicy, którzy pojawiają się w Odrze?

- Gdy rozpoczynaliśmy pracę w ubiegłym sezonie, dość istotnie pomógł nam Janusz Dajwłowski i jego współpracownicy, który ma partnerską umowę z jedną z najlepszych akademii piłkarskich w Niemczech - VfL Wolfsburg i rozbudowaną bazę zawodników. Ta współpraca, którą postanowiliśmy kontynuować to nie tylko pomoc w angażu młodych zawodników, ale także możliwości rozwoju dla klubu. Z drugiej strony, wraz z trenerem Wieczorkiem mieliśmy wcześniej wytypowanych graczy, którzy realizować mieli sprecyzowaną filozofię gry zespołu - ich również zaangażowaliśmy. Na tych fundamentach mogliśmy stworzyć drużynę, której w praktyce pierwszego dnia pracy nie było. Obecnie nie ma już aż takiej potrzeby, żeby angażować zawodników z strony trenera Dajwłowskiego na taką skalę jak wcześniej, aczkolwiek jak wspomniałem - wciąż współpracujemy. Razem z dyrektorem sportowym Jackiem Gorczycą wiemy jakich zawodników potrzebujemy. Aktualne transfery to piłkarze, których wcześniej sami wytypowaliśmy wraz z sztabem szkoleniowym po głębokich analizach.

- No właśnie, transfery. Zapowiadają się solidne zmiany? Wspomniałeś o Szczepanku, Krzyżoku. Gdzie jeszcze nastąpią rotacje?

- To jest sport, więc na ten moment trudno powiedzieć czy z nami zostaną. Aktualnie są naszymi zawodnikami, bardzo ich cenimy, aczkolwiek w przypadku atrakcyjnej propozycji dla wszystkich stron, otrzymają zgodę na awans sportowy, z czego będziemy bardzo zadowoleni. Zmiany są częścią tej gry, istotą zmian jest rozwój, a nasz zespół w 100 proc. będzie silniejszy personalnie niż w poprzednim sezonie.

- Zatem kto jeszcze odejdzie? Kto przyjdzie?

- Podpisaliśmy nowe umowy z bramkarzami Marcinem Musiołem i Maciejem Kacperskim, z którymi wiążemy nadzieję na nowy sezon. W najbliższym czasie do kadry zespołu dołączy jeszcze dwóch bramkarzy. Informowaliśmy już wcześniej o zakończeniu współpracy z Richardem Mrozkiem.

- Bramkarzy już mamy, a obrona?

- Umowę przedłużyli: nasz kapitan Piotr Szymiczek, Krzysztof Krzyżok, Artur Gać, z którym na lewej obronie rywalizować będzie Jakub Białas. Ogłosiliśmy już angaż Piotra Dudzika, który jest prawym obrońcą. Znaczącym wzmocnieniem formacji obronnej będzie Arkadiusz Lalko, który dołączy do nas po powrocie z urlopu. Jesteśmy w trakcie finalizacji umów jeszcze z dwoma obrońcami. Podjęliśmy decyzję wraz z zawodnikami o braku przedłużenia umów z Adamem Niemyjskim, Patrykiem Dyrczem, Dawidem Czorniczkiem i Piotrem Kolasą.

- Przejdźmy zatem do linii pomocy.

- Kluczem w tej formacji było przedłużenie kontraktów z Mariuszem Zganiaczem, Błażejem Szczepankiem, Mateuszem Kasprzykiem, Kacprem Malinowskim, Damianem Tarką i B. J. Rodriguezem, a także pozyskanie Sławomira Musiolika i Mouhamadou Sadio. Wkrótce ogłosimy również pozyskanie jeszcze kilku pomocników w celu wzmocnienia rywalizacji. Do zawodników, z którymi klub nie przedłużył umów dołączyli Patryk Gałązka i Michał Rymer. W kontekście ważnych dla nas postaci w poprzednim sezonie: Jarosława Wieczorka i Alexandra Turksona, prowadzimy rozmowy o przyszłości.

- No i został atak...

- Z przodu pozostaje z nami najlepszy strzelec Patryk Dudziński i Piotr Zieliński.

- A Dawid Janczyk? Mimo, że zawodnik został odsunięty wiosną od zespołu, to zawodnikiem Odry był do 30 czerwca. Co z nim?

- Obserwujemy go, mam z nim kontakt, aczkolwiek podjęliśmy decyzję, iż nie będzie Dawida w zespole na nowy sezon.

- Czyli nadal problemy z alkoholem za które został odsunięty...

- Do pracy nigdy nie przyszedł pod wpływem alkoholu, ale któregoś razu nie pojawił się w klubie z wiadomych przyczyn. Problem u niego narastał w momencie, gdy nabawił się poważnej kontuzji w meczu kontrolnym z Szombierkami Bytom. Jest mi bardzo bliskim zawodnikiem i liczę, że odnajdzie spokój ducha.

- Mocna kadra szykuje się w Odrze. Kto może być najgroźniejszym rywalem w IV lidze dla beniaminka z Wodzisławia Śląskiego?

- Nieważne jaki rywal, jakie miejsce meczu i godzina. Wychodzimy na boisko i gramy o zwycięstwo. Nikogo się nie boimy. Jesteśmy przekonani, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym w tej lidze, aczkolwiek zawsze skupiamy się na tym najbliższym meczu - by dać z siebie wszystko. Jesteśmy odważnym zespołem, który przy wsparciu naszych fanatycznych kibiców będzie nakręcać tempo do ostatniego gwizdka sędziego.

- Jesteście w stanie wygrać IV ligę?

- Patrząc na to, że chcemy wygrać każdy kolejny mecz to naturalnym celem jest miejsce pierwsze. Jednakże jesteśmy beniaminkiem i w klubie nie ma ani jednego procenta ciśnienia, żeby awansować wyżej. Mamy przed sobą cele sportowe, szkoleniowe i organizacyjne. Gdyby udało się nam to wszystko połączyć z awansem, byłoby fantastycznie, aczkolwiek twardo stąpamy po ziemi. Po pierwszej rundzie będziemy wiedzieli jak silna jest ta liga i jak silny jest nasz zespół na jej tle.

- Można wygrać ligę, a potem i tak odpaść w barażu.

- Regulamin jest znany przed sezonem, dlatego dla nas nie będzie to problemem, my będziemy gotowi na wszystko.

- Zagracie przeciw Odrze Centrum Wodzisław. Jakieś szczególne emocje?

- Wyjdziemy, by wygrać. Wyjdziemy, by realizować nasze cele.

- Jak układa się współpraca z Levante UD?

- To jest oficjalna umowa partnerska z klubem z La Liga, czyli jednej z najlepszych lig piłkarskich świata. Duża zasługa, jednego ze współwłaścicieli, który zainwestował ogromne pieniądze, żeby taką umowę zdobyć. Współpraca układa się kapitalnie, pasujemy do siebie pod kątem filozofii i strategii pracy oraz w kontekście spojrzenia na życie w sporcie, szczególności młodych zawodników.

- To ilu współwłaścicieli ma Odra? O tym się nie mówi.

- Trzech. Na ten czas cenią sobie spokój, harmonijne budowanie klubu w ciszy wokół siebie i trzeba to uszanować. Podział w kontekście współwłaścicieli jest dla pracowników klubu bardzo dobry, dzięki odpowiednim mechanizmom pozwala nam maksymalnie efektywnie pracować.

- Co się dzieje z poprzednim dyrektorem, Mario Barrerą. Argentyńczyk poleciał trenować trzecioligowy Alcoyano w Hiszpanii i... wróci?

- Jak już wspominałem kilka miesięcy wcześniej, Mario dostał propozycję od klubu Alcoyano, który jest szczególnie bliski jego sercu. Próbował uratować ich przed spadkiem, ale to się ostatecznie nie udało. Mario dalej jest pracownikiem Odry i współpracuje zdalnie. Zrobił mimo wszystko na tyle dobrą robotę jeśli chodzi o wynik, że na ten moment ma 2 - 3 atrakcyjne propozycje prowadzenia klubu w Hiszpanii. Rozmawiamy niemalże codziennie i wspieramy się nawzajem. Jeśli przyjmie jedną z ofert w Hiszpanii, to w Odrze będzie pełnił rolę tylko jako konsultanta.

- Czego życzyć w nowym sezonie?

- Zdrowia, z resztą sobie poradzimy!