Niedziela, 17 stycznia 2021

imieniny: Antoniego, Jana, Sabiniana

RSS

Epidemia koronawirusa:

Przyszłość pobiła kolejnego faworyta. Paś bohaterem

25.08.2012 21:36 | 16 komentarzy | art

 

Przyszłość Rogów po niesamowitym meczu pokonała 3:0 opolską Odrę. Bohaterem spotkania został Piotr Paś. Bramkarz Przyszłości obronił dwa rzuty karne.

 

Przyszłość pobiła kolejnego faworyta. Paś bohaterem
Piotr Paś został bohaterem meczu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

 

Wydarzyło się w meczu

 

13. minuta – Dawid Hanzel otrzymuje prostopadłą piłkę w pole karne, wyprzedza obrońcę, mija bramkarza i kieruje piłkę do pustej bramki

 

34. minuta – Piotr Paś fauluje szarżującego w polu karnym Tomasza Copika i sędzia wskazuje na wapno. Napastnik Odry ewidentnie szukał karnego i kiedy tylko poczuł dotknięcie bramkarza Przyszłości padł jak ścięty. Do piłki podszedł Michał Filipowicz, uderzył w lewy róg, ale Paś doskonale wyczuł jego intencje i obronił strzał.

 

55. minuta – drugi rzut karny dla Odry. Jeden z zawodników gości zostaje zapaśniczym rzutem powalony w polu karnym i sędzia ponownie wskazuje na wapno. Tym razem wykonawca jedenastki Marcel Surowiak uderza w prawy róg bramki, ale Paś efektowną paradą ponownie broni!

 

67. minuta – trzeci rzut karny w tym meczu. Tym razem dla Przyszłości. Szarżujący na bramkę Marek Sobik pada w polu karnym po starciu z próbującym go zatrzymać obrońcą Odry. Wydaje się, że defensor gości trafił w piłkę, ale sędzia zakwalifikował stracie jako faul i wskazał na wapno. Szymon Cichecki pokazał piłkarzom z Opola jak strzela się jedenastki. Uderzył tuż pod poprzeczkę i bramkarz gości był bez szans.

 

71. minuta – kolejny – czwarty już – rzut karny w tym meczu! I czerwona kartka dla piłkarza Odry! Kontra Przyszłości - Sobik podał do Kamila Benauera, który wyprzedził pilnującego go Kacpra Wdowika i wyszedł sam na sam z bramkarzem Odry. Wdowik próbował jeszcze wybić piłkę Benauerowi, ale skończyło się na ewidentnym faulu w polu karnym. Sędzia wyrzucił z boiska zawodnika gości i wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Marcin Pontus, który strzałem w lewy róg kompletnie zmylił bramkarza i podwyższył na 3:0.

 

72. minuta - liczna ponad 100-osobowa grupa kibiców z Opola, wyrażając okrzykami swe niezadowolenie w kierunki piłkarzy Odry, opuszcza stadion w Rogowie

 

Tomasz Sosna, trener Przyszłości: Jako piłkarz, widz czy trener jeszcze nie brałem udziału w takim meczu, gdzie podyktowane zostały cztery rzuty karne a mój bramkarz obronił aż dwa. Bramkarz jest od tego by pomóc drużynie i Piorek zrobił to dziś doskonale. Chociaż wynik na to nie wskazuje Odra potwierdziła, że nieprzypadkowo wymieniana jest wśród faworytów ligi. Narzuciła nam ciężkie warunki i trudno nam było zagrażać bramce rywala. Można powiedzieć, że do pewnego momentu mielismy więcej goli niż sytuacji. W końcówce po kilku kontrach mogliśmy podwyższyć wynik.

 

Piotr Paś, bramkarz Przyszłości: Nie jestem specjalistą od bronienia jedenastek. Odkąd gram w piłce seniorskiej to do dzisiejszego meczu udało mi się obronić może dwa rzuty karne. Jeszcze grając w Jastrzębiu koledzy z drużyny mówili, że jak ja jestem w bramce to karnego nie trzeba strzelać bo bramka jest na pewno. Mam tu w Rogowie takich defensorów, że niekeidy w meczu nie muszę interweniować. Dziś mogłem pomóc drużynie i z tego się cieszę.