Sobota, 16 grudnia 2017

imieniny: Albiny, Zdzisławy, Adelajdy

RSS

Dżesika Jaszek wróciła na boisko z hat-trickiem

11.10.2017 10:59 | 0 komentarzy | kozz

Piłkarka z Cyprzanowa przez długie miesiące miała problemy zdrowotne. W końcu wróciła na boisko i strzeliła dla swojego Górnika Łęczna trzy bramki. Jej zespół wygrał ze Sportową Czwórką Radom aż 8:0. Kolejną bramkę dołożyła także zawodniczka z Krzyżanowic - Ewelina Kamczyk, która lideruje w klasyfikacji strzelczyń ekstraligi z trzynastoma trafieniami.

Dżesika Jaszek wróciła na boisko z hat-trickiem
fot. Mariola Panasiuk
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Pierwsze miesiące tego roku nie były dla mnie zbyt przyjemne. Najpierw wyrostek i operacja, gdzie zapalenie było na tyle ostre, że decydowały godziny o moim być albo nie być na tym świecie. Później był yczekiwany powrót na boisko i kolejna przerwa spowodowana kontuzją. W swoim drugim meczu po powrocie na boisko niefortunnie zderzyłam się głową z przeciwniczką z Wałbrzycha i diagnoza nie była pocieszająca - zespołowe złamanie twarzoczaszki. Na szczęście tutaj obeszło się bez zabiegu. Myślałam, że to jakieś fatum, dlaczego znowu ja? Wbrew pozorom nie wspominam żle tamtych miesięcy, uważam że takie sytuacje kształtują charakter, a kontuzje to nieodłączny element sportu, trzeba tylko umieć się z tego podnieść. Cieszę się, że w ostatnich meczach Górnika dostałam szansę gry w podstawowej „11” , a moje trzy bramki zdobyte w Radomiu cieszą podwójnie, bo to moje pierwsze trafienia w tym sezonie. Mam nadzieję, że nie są to ostatnie gole. Jestem takim typem zawodnika, który zawsze ciężko pracuje i cierpliwie czeka na swój czas, wierzę, że mój właśnie nadchodzi i uda mi się potwierdzić to na boisku - powiedziała napastniczka Dżesika Jaszek.

Jej młodsza siostra Kasia grająca w SWD Wodzisław Śląski dostała powołanie na konsultacje kadry Śląska U-16.

Sportowa Czwórka Radom - Górnik Łęczna 0:8 (0:2)

Dżesika Jaszek 28., 62., 63., Weronika Zawistowska 36., 52., Anna Sznyrowska 49., Agata Guściora 78., Ewelina Kamczyk 90.