Niedziela, 21 kwietnia 2019

imieniny: Anzelma, Bartosza, Konrada

RSS

MKKS Rybnik jest poza zasięgiem rywali. Ofensywa Racibórz rozbita [ZDJĘCIA]

01.02.2019 21:33 | 0 komentarzy | kozz

Pojedynek lidera z wiceliderem III ligi koszykarzy był jednostronnym widowiskiem. MKKS Rybnik, który nie poniósł jeszcze porażki przyjechał do Raciborza i już po pierwszej kwarcie prowadząc 30:6 dał do zrozumienia miejscowym, że o punktach w tym meczu Ofensywa może pomarzyć. 

MKKS Rybnik jest poza zasięgiem rywali. Ofensywa Racibórz rozbita [ZDJĘCIA]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Drużyna trenera Łukasza Szymika nie ma sobie równych i leje po drodze każdego rywala. MKKS to spadkowicz z II ligi, który chce wrócić do grona drugoligowców. Choć najtrudniejsze mecze jeszcze przed nimi, to seria fantastycznych zwycięstw sprawia im satysfakcję. Ofensywa Racibórz również chce być w czołówce i podobnie jak w zeszłym roku będzie biła się o awans. W piątkowym meczu w Arenie Rafako była widoczna jednak spora przepaść.

Rybniczanie od początku złapali odpowiedni rytm rzucając kosz za koszem i świetnie przezentowali się w obronie. Koszykarze trenera Ksawerego Fojcika byli bezradni w dodatku grali bez ważnego ogniwa - Emila Szweda (kontuzja), co gorsza w pierwszej połowie meczu z Rybnikiem kontuzji nabawił się kolejny kluczowy gracz jakim jest Przemysław Bednarek. To, przy bardzo dobrej grze przyjezdnych mogło zmierzać tylko w jednym kierunku, czyli pewnego triumfu MKKS-u. 

Już po pierwszej kwarcie MKKS prowadził aż 30:6. Przewaga została jeszcze powiększona w drugiej kwarcie o kolejne pięć oczek. Raciborzanie lepiej zaprezentowali się w trzeciej kwarcie. MKKS nieco spuścił z wysokiego tonu i dał odrobić minimalnie straty drużynie gospodarzy. Po trzech kwartach było 71:49 dla rybnickich koszykarzy. Ostatnia kwarta to znów popis lidera, który cały mecz wygrał 103:65.

Do końca rundy zasadniczej MKKS Rybnik ma do rozegrania jeszcze jeden mecz z GTK Gliwice II, a Ofensywa dwa - zaległy z Katowicami i według terminarza z AZS Gliwice. Poźniej przyjdzie czas na play-offy z drużynami z województwa opolskiego.

Ofensywa Racibórz - MKKS Rybnik 65:103 (6:30, 16:21, 27:20, 16:32)

Ofensywa: Sidor 22, Piórkowski 3, Jendrysek 3, Szkurłat 2, Atłachowicz 4, Jędrzejczak 0, Bednarek 1, Szalc 13, Półtorak 0, Szklarz 17.

MKKS: Koczy 4, Mucha 16, Rakszawa 2, Tomanek 12, Białdyga 10, Zieliński 16, Sładek 7, Królikowski 3, Czajkowski 22, Ochodek -, Mazur 11, Sikora 0.

Ksawery Fojcik, trener Ofensywy: O tym, że Rybnik jest bardzo silny wszyscy wiedzieliśmy przed startem ligi, mimo że MKKS nie chciał się mocno ujawniać. Personalia mają teraz lepsze niż przed rokiem kiedy grali w II lidze. Chcieliśmy w tym meczu zagrać dobrą koszykówkę i pokazać to co trenujemy, bardziej pod kątem tego co nas czeka. W tabeli nasze zwycięstwo z Rybnikiem nic by nie zmieniło. Kontuzje nas nie oszczędzają. Emil Szwed będzie gotów dopiero na play-offy, a Przemek Bednarek jeszcze nie wiadomo. W tym meczu mieli okazję się pokazać inni zawodnicy. Bardzo przyzwoicie zagrał Marek Szalc, dobrze prezentowali się Jakub Jendrysek czy Romek Jędrzejczak na pozycji nr 1. Do tego Marek Sidor zagrał swoje, Patryk Szklarz starał się jak mógł. Cel jest zrealizowany, czyli drugie miejsce w lidze. Pozostałe dwa mecze potraktujemy szkoleniowo, aczkolwiek będziemy chcieli wygrywać. Liczę, że później przejdziemy drużynę z opolszczyzny i dojdziemy do etapu, który osiągnęliśmy w zeszłym sezonie, a był to turniej półfinałowy o awans do II ligi. 

Łukasz Szymik, trener MKKS Rybnik: Co tu dużo mówić, dobrze zagraliśmy. Mamy dobry skład, nie mamy kontuzji. Od początku meczu byliśmy skoncentrowani, wypracowaliśmy solidną przewagę i szliśmy w kierunku kolejnego zwycięstwa. Aczkolwiek przeciwnik pokazał, że przy chwili naszej dekoncentracji potrafił nas punktować. Nie myślałem, że aż tak szybko uda nam się przejąć kontrolę nad spotkaniem. Mimo kolejnych zwycięstw, twardo stąpamy po ziemi. Wiemy, że najważniejsze mecze są ciągle przed nami. Cel jest jasny - powrót do II ligi.