Poniedziałek, 18 marca 2019

imieniny: Cyryla, Edwarda, Boguchwała

RSS

Osiągnęli najlepszy wynik w historii klubu, a od miasta dostali cios w plecy

06.03.2019 10:45 | 7 komentarzy | kozz

Klub koszykarski z Raciborza - Ofensywa, ma za sobą bardzo udany sezon. Najlepszy odkąd powstał, czyli od 2013 roku. W zeszłym sezonie wywalczył trzecie miejsce w III lidze i wziął udział w turnieju kwalifikacyjnym do II ligi. Aktualnie koszykarze Ofensywy Racibórz zostali wicemistrzami Śląska i ponownie będą bili się w kwalifikacjach ogólnopolskich o wyższy poziom. Tymczasem świetne wyniki nie poszły w parze z uznaniem w magistracie i Ofensywa dostała drugi rok z rzędu mniejszą dotację.

Osiągnęli najlepszy wynik w historii klubu, a od miasta dostali cios w plecy
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ofensywa Racibórz powstała na bazie koszykarzy - amatorów, którzy z pasją grali w raciborskiej lidze. Później przerodziło się to w klub, który uczestniczył w III lidze. Tylko uczestniczył, a w zasadzie uczył się bardziej profesjonalnej koszykówki. Najpierw był to sezon z porażkami, jednak w kolejnych udawało się wygrywać coraz więcej i więcej. - Z sezonu na sezon osiągamy lepsze wyniki. W tym roku przegraliśmy pierwsze miejsce z byłą drugoligową drużyną - MKKS Rybnik, która aspiruje do powrótu ligę wyżej. Byli od nas silniejsi, ale pozostałe drużyny znalazły się za nami. Po raz pierwszy w historii tego klubu zostaliśmy wicemistrzami Śląska - stwierdził prezes raciborskiego klubu, Zygmunt Wranik.

Raciborski klub już w zeszłym sezonie zajął trzecie miejsce na Śląsku w III lidze, co pozwoliło awansować do ogólnopolskiego turnieju kwalifikacyjnego. Tam półfinał kwalifikacji, który odbył się w Raciborzu zakończył się jednym zwycięstwem i dwoma porażkami, a to nie pozwoliło awansować do II ligi. - Nadal celujemy w drugą ligę, tylko najpierw musimy powalczyć o środki zewnętrzne, bo miasto niestety nie doceniło naszych wyników. Dołujemy od dwóch sezonów, dostajemy coraz mniejszą dotację, mimo, że wyniki są coraz lepsze. Dwa lata temu dostaliśmy 55 tys. zł, w zeszłym 40 tys. zł, a teraz już tylko 30 tys. zł. Dotacja z poprzedniego sezonu nie pozwoliła nam dograć sezonu do końca, na turniej kwalifikacyjny do II ligi musieliśmy szukać środków zewnętrznych i dopiero wtedy mogliśmy go dokończyć. Teraz czas na kolejny turniej kwalifikacyjny, na który będziemy musieli wydać połowę środków, które dostaliśmy w tegorocznej dotacji na cały przyszły sezon. Jestem załamany, bo od strony działalności klubu jest to podcięcie skrzydeł. Natomiast od strony sportowej jest u nas ta sportowa złość i będziemy walczyć, aby wszystko dobrze działało. Chłopcy nie powinni się o to martwić, tylko my - działacze klubu - powiedział prezes Ofensywy Racibórz, Zygmunt Wranik.

Jak mówią w klubie jest duża szansa, że turniej kwalifikacyjny ponownie odbędzie się w Raciborzu. W poprzednim sezonie Arena Rafako szczelnie wypełniła się kibicami, a ci w zamian obejrzeli kawał dobrej koszykówki. - O tym czy będziemy organizować turniej półfinałowy dowiemy się najszybciej za trzy tygodnie, bo pozostałe trzecie ligi w Polsce jeszcze nie skończyły swoich rozgrywek. Nie zależy to od nas, jednak staramy się, aby ten turniej odbył się w raciborskiej arenie. Czynimy pierwsze kroki rezerwacji hali i załatwienia noclegów dla drużyn, które mogą do nas przyjechać - poinformował prezes Wranik.

24 najlepsze trzecioligowe drużyny z całej Polski podzielone zostaną na 6 grup. - Nie wiadomo kto trafi do poszczególnej grupy, bo z losowaniem jest jak w pralce. W zeszłym roku do Raciborza przyjechały drużyny z Poznania, Warszawy i Włocławka. Wszystkie drużyny chwaliły nas za organizację turnieju. Dopisała publiczność, obie trybuny Areny Rafako były pełne, a my postaraliśmy się o jak najlepszy wynik przegrywając w zasadzie ostatnie dwie kwarty trzeciego meczu. Dotyczasową pracą udowodniliśmy, że warto nas doceniać, ale niestety na razie idzie to w drugą stronę. Trudno ocenić dlaczego taka decyzja miasta, a nie inna. Trzeba pytać tych ludzi, którzy przyznawali dotacje. Jestem zaskoczony takim podziałem środków i pół dnia myślę, co z tym zrobić. Ale nie poddajemy się, jesteśmy pozytywnie nastawieni. Chłopcy chcą walczyć o drugą ligę, a my będziemy walczyć o pieniądze, żeby móc podążać na wyższy poziom. Bardzo dziękuję kibicom, za wzorową frekwencję na naszych meczach i zapraszam na kolejne spotkania, bo to bardzo buduje - podsumował sternik Ofensywy Racibórz.

Wicemistrzostwo Śląska to najlepszy wynik Ofesywy w historii tego klubu. - To najlepszy wynik, ale też lepsze losowanie w koszyku. W zeszłym sezonie wyszliśmy z trzeciego miejsca na Śląsku i dostaliśmy w losowaniu dwie "jedynki" i jedną "dwójkę" z innych województw. A teraz jako druga drużyna dostaniemy jedną "jedynkę", jedną "dwójkę" i jedną "trójkę". Teoretycznie będą to słabsi przeciwnicy, aczkolwiek siły tych rywali nie znamy, bo nie ma okazji jeździć po całej Polsce na ich mecze - powiedział rybnicki trener Ofensywy Racibórz, Ksawery Fojcik.

Niestety dla raciborskiego klubu, kontuzje w tym sezonie zawodników nie oszczędzały. - Wrócił do gry Emil Szwed, ale straciliśmy Przemka Bednarka, a to nasz lider. Gracz od którego budowaliśmy ten zespół nabawił się kontuzji, która wyeliminowała go z grania. Cieszy dobra forma Marka Szalca, która występowała seryjnie w meczach i duży postęp Oskara Szkurłata. Pozostała część kadry też osłabiona kontuzjami, dlatego rozważamy opcję zasilenia kadry przed turniejem, bo jest taka możliwość. Jeśli zdecydujemy się na taki krok, to na pewno będą to gracze z naszego okręgu raciborskiego. Mamy miesiąc do turnieju kwalifikacyjnego. Zaplanowane trzy sparingi - dwa razy z AZS-em Gliwice i raz z rezerwami GTK Gliwice - wyjawił plany trener Fojcik.

Ofensywa znajduje się wśród najlepszych 24 zespołów w III lidze w Polsce. - Jesteśmy już o krok dalej niż w ubiegłym roku, szkoda braków kadrowych, ale wiem, że drużyna jest w stanie przez najbliższy miesiąc jeszcze podnieść poziom. Będziemy się bili o finał. Jesteśmy wśród najlepszych 24 drużyn na tym poziomie w Polsce i chcemy wejść do "dwunastki", a następnie "ósemki". Jak się uda przejść do dalszej fazy, to z pewnością będzie to duża frajda dla mnie, zawodników, działaczy i kibiców - zakończył szkoleniowiec.

Bardzo pozytywną postacią raciborskiego klubu jest pozyskany przed sezonem z Rybnika - Marek Sidor. Rzucił najwięcej punktów w całej śląskiej III lidze. - Czuję się tutaj świetnie. Z kilkoma koszykarzami znałem się wcześniej, więc łatwiej było mi się odnaleźć w tym zespole. Gram dużo, mecze wygrywamy, także nie mogę narzekać. W MKKS Rybnik grałem mniej, ale też dlatego, że wówczas była tam druga liga - powiedział król strzelców śląskiej III ligi, Marek Sidor.

Rywalizacja w play-offach ze Stalą Brzeg zdaniem Sidora była dosyć łatwa. Ofensywa dwukrotnie z dużą przewagą pokonała brzeską Stal. - Myślę, że kluby z Opolszczyzny prezentują słabszy poziom niż ostatnia drużyna w śląskiej lidze - ocenił.

Sidor okazał się solidnym wzmocnieniem zespołu z Raciborza. - Na moje punkty składają się nie tylko indywidualne akcje, ale też gra całego zespołu. Dużo rzutów wciąż nie wpada, więc wciąż jest co poprawiać. Oby w półfinałach, a może i finałach wpadało więcej. Wiem, że stać nas na lepsze wyniki i możemy grać bardziej zespołowo. Ważne jest końcowe zwycięstwo całej drużyny - stwierdził koszykarz Ofensywy Racibórz.

Półfinałowy turniej kwalifikacyjny odbędzie się na początku kwietnia 2019 r.