Niedziela, 29 listopada 2020

imieniny: Błażeja, Saturnina, Fryderyka

RSS

Epidemia na Śląsku:

Trenerzy Adam Burek i Marek Hanzel po meczu Unia Turza Śląska - Odra Wodzisław

24.08.2020 11:41 | 1 komentarz | kozz

Zobacz co po meczu V kolejki IV ligi gr. śląskiej II, powiedzieli trenerzy Unii Turza Śląska - Marek Hanzel i Odry Wodzisław - Adam Burek. Odra wygrała w Turzy aż 6:2.

Trenerzy Adam Burek i Marek Hanzel po meczu Unia Turza Śląska - Odra Wodzisław
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Adam Burek, trener Odry Wodzisław: Patrząc na jakość rywala i ciężar gatunkowy tego meczu to muszę przyznać, że pierwsza połowa była świetna w naszym wykonaniu. Dla moich zawodników jest to kierunek gry w którym chcemy iść. Tak właśnie chcę, żeby wyglądała nasza gra. W drugiej połowie klasyczne zlekceważenie swoich obowiązków sprawiło, że rywal szybko to wykorzystał i złapał kontakt. Zrobiło się gorąco, emocje jeszcze większe. W bardzo trudnym momencie, gdy Turza już była nas blisko, to my potrafiliśmy znów odskoczyć z wynikiem. Rezultat imponujący, bo wygrać na takim terenie 6:2 po bardzo dobrej grze to jest duża duma. Sama gra na początku sezonu nie jest taka, jaką chcielibyśmy. Ciągle chcemy iść do przodu i jesteśmy wobec siebie mocno krytyczni. Mamy coraz więcej lepszych momentów w naszej grze. Derby z MKP i mecz z Unią pokazały, że jesteśmy w stanie pokazać dużo dobrego. Nikogo w tej lidze nie można lekceważyć i nie można na chwilę sobie odpuścić. Jeżeli będziemy w odpowiedni sposób podchodzili do wyznaczonych zadań to jesteśmy w stanie tę ligę na pewno wygrać.

Marek Hanzel, trener Unii Turza Śląska: Nie spodziewaliśmy się, że już w pierwszej minucie stracimy bramkę. Od razu straciliśmy wiarę. Pierwsza połowa mogła zakończyć się dużo wyższym wynikiem. Ratowaliśmy się wślizgami, wybijaliśmy piłkę sprzed bramki. Na drugą połowę wyszła inna drużyna. Wróciliśmy do gry dwiema bramkami i niestety po chwili dostaliśmy bramkę z rzutu wolnego, która tak naprawdę zakończyła mecz. Za dużo chciejstwa było od początku meczu. Maćkowi Gaszce zabrakło trochę cwaniactwa boiskowego. Chyba adrenalina zadziałała, że chciał wybić piłkę na wysokości głowy. Za duża chęć udowodnienia, że jesteśmy u siebie, a zabrakło nam spokoju i w tym upatrywałbym przyczyny porażki. Odra była lepszym zespołem. W pierwszej połowie bezdyskusyjnie i wygrała zasłużenie. Wyczekujemy na powrót Marka Gładkowskiego, Krystiana Imieli, Piotka Szymiczka. Jeszcze trochę będziemy musieli poczekać na szerszą kadrę i większą rywalizację na treningach, bo tego nam brakuje. Myślę, że z nimi ten mecz byłby lepszy w naszym wykonaniu. Zabrakło nam doświadczenia z przodu. Pozostaje nam się zrewanżować w następnej rundzie.