Wtorek, 9 marca 2021

imieniny: Franciszki, Katarzyny, Mścisława

RSS

Janusz Sobala: "Szkoda, że tych punktów nie zabieramy na wiosnę"

23.11.2020 12:33 | 4 komentarze | kozz

Zobacz co po meczu GKS Pierwszy Chwałowice - Płomień Połomia (3:5), powiedział trener zwycięskiej drużyny z Połomi - Janusz Sobala. 

Janusz Sobala: "Szkoda, że tych punktów nie zabieramy na wiosnę"
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Janusz Sobala, trener Płomienia Połomia: Jestem zbudowany postawą zespołu. Poza pierwszymi spotkaniami graliśmy piłkę bardzo wyrównaną, skuteczną, a przede wszystkim owocowało to dobrą pozycją w tabeli. Chwała chłopakom za to, że do samego końca walczą i mają ten wigor oraz chęć zwyciężania. Graliśmy u lidera i go pokonaliśmy, teraz musimy tylko wygrać ze Świerklanami, żeby zdobyć mistrzostwo jesieni. Zespół Chwałowic to bardzo dobry zespół i nie przypadkiem zajmował miejsce lidera. Czy raciborska grupa jest silniejsza od rybnickiej? Nie sondowałbym która grupa jest słabsza, a która mocniejsza. Tam też są zespoły, które mają swoją siłę, a tak naprawdę jeszcze nie tak dawno graliśmy z nimi w jednej grupie. Wszystko rozstrzygnie się w rundzie rewanżowej i wtedy będzie można ocenić który zespół i która grupa była lepsza. Szkoda, że tych punktów nie zabieramy ze sobą na wiosnę, bo gdy już się zakwalifikowaliśmy do pierwszej czwórki to trudno było jeszcze bardziej nakręcać chłopaków, żeby walczyli o kolejne punkty. Poza satysfakcją, że można zostać mistrzem to mecze nie miały już większej wartości. Nie zawsze się jest mistrzem, więc skoro można taki tytuł wywalczyć, to walczymy. Aktualnie w klubie szukamy stabilizacji, bo po spadku z IV ligi zespół potrzebował spokoju. Nie zmieniło się dużo w składzie, trochę nas ubyło, ale mimo wszystko podnieśliśmy jakość. Chłopcy uwierzyli, że spadek z IV ligi to był wypadek przy pracy, a teraz zaczynamy od nowa i chcemy się piąć - zdobywać w każdym meczu trzy punkty, a piłka pokaże do czego to doprowadzi. Mam nadzieję, że będziemy mogli grać na wiosnę, bo wiadomo jest epidemia i trudno coś wyrokować. Zimą 2020 roku przygotowywaliśmy się do rundy rewanżowej, wszystko było u nas pozapinane na ostatni guzik, a zakazali grania i praca poszła na marne. Mam nadzieję, że w normalnym trybie będziemy mogli przygotować się do wiosny. Najpierw jednak myślimy o nadchodzących derbach ze Świerklanami. Będziemy starali się stanąć na wysokości zadania, rozegrać jak najlepszy mecz, wygrać i zdobyć mistrzostwo jesieni. Płomień Polomia osiąga dobre wyniki, w dużej mierze tak dobrze funkcjonuje dzięki dużej ofiarności finansowej prezesa Leszka Woryny.