Niedziela, 16 grudnia 2018

imieniny: Albiny, Zdzisławy, Adelajdy

RSS

Radni rozdzielili kasę. Olimpijczyk bez grosza.

30.01.2012 12:00 | 6 komentarzy | mark

Komisja oświaty kultury i sportu rady miasta Rybnika oraz rada sportu opracowały swoje propozycje wysokości stypendiów dla rybnickich sportowców.  Prezydent Fudali zapowiedział, że projekty przyjął i zatwierdził niemalże bez zmian. Mariusz Prudel nie załapał się na te pieniądze – wszystkiemu winny niedoskonały regulamin.

Radni rozdzielili kasę. Olimpijczyk bez grosza.
Według zapewnień urzędu Prudel mimo wszystko zostanie uhonorwany (fot. Marek Pietras)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Osobiste sympatie a sprawiedliwy podział
- Rada sportu debatowała nad tym problemem ponad trzy godziny – tłumaczył na ostatnim posiedzeniu komisji OKiS Stanisław Jaszczuk, radny miasta, członek komisji oraz rady sportu. - Doszliśmy do porozumienia, które także państwu przedstawiam do wglądu. Prosiłbym o przyjęcie tych kwot, to naprawdę trudne do wypracowania porozumienie pomiędzy różnymi środowiskami sportowymi – dodał radny. Spora część komisji miała swoje zastrzeżenia co do przedstawionego prze radę sportu zestawienia – inaczej wyobrażali sobie podział 60 tys. zł, które rocznie przeznaczone będą na sportowe stypendia. Przykładowo radny Kołodziejczyk chciał dołożyć Kacprowi Worynie, odjąć szachistom, radny Wojaczek chciał wyrównania stawek dla kolarzy, a radny Cebula, nie będąc członkiem komisji, promował kolarstwo, głośno mówiąc o tym, że od pewnego czasu w rybnickim sporcie rządzi silne lobby.

Judocy dostają najwięcej?
Według Henryka Cebuli najbardziej faworyzowani przez radę sportu są właśnie judocy. - W zeszłym roku żaden przedstawiciel tego sportu nie dostał stypendium niższego niż 250 zł miesięcznie. Czy to nie dziwne, biorąc pod uwagę, że Agata Perenc, z całym szacunkiem dla jej dorobku, w tym roku tak naprawdę nie zaskakuje dobrymi wynikami za granicą? - zastanawiał się Cebula. Wywołana Perenc, zeszłoroczna mistrzyni Polski młodzieży, 1. miejsce w Pucharze Europy Seniorów w Borac (w Szwecji), 1. miejsce w Pucharze Polski Seniorów i Seniorek w Skierniewicach, według rady sportu i komisji OKiS otrzyma najwyższe stypendium – 570 zł miesięcznie. Wspomniany już wyżej Kacper Woryna – 100 zł. Wniosek formalny Stanisława Jaszczuka o zatwierdzenie propozycji rady sportu został jednak przegłosowany. Przy siedmiu głosach przeciw i siedmiu za, głosem decydującym był głos przewodniczącego – Anny Gruszki.

Zmiany w regulaminie
Większość członków komisji zwróciła uwagę na cyfrę „0” przy nazwisku najważniejszego w zeszłym roku sportowca z Rybnika – Mariusza Prudla. Przyszły olimpijczyk nie załapał się na żadne kryterium ze względu na taką, a nie inną formę regulaminu. O zmianę w nim wnioskował Piotr Kuczera, radny PO. Choć radni entuzjastycznie przyjęli proponowane zmiany, prezydent Ewa Ryszka ostudziła emocje. - Możemy rozszerzać kryteria, tylko należy pamiętać, że aby komuś dać, trzeba skądś odjąć te pieniądze – mówiła z-ca prezydenta. Propozycji zmian w kwestii rozdzielania pieniędzy na stypendia było zresztą kilka. Radny Jaszczuk zaproponował, by to kluby same decydowały, komu z danej im puli przekazać pieniądze. Ostatecznie jednak zadecydowano, że podczas kolejnych obrad rady sportu obecnych będzie trzech członków komisji OKiS, wypracowania lepszych ustaleń. Jakiekolwiek wnioski nie płynęłyby z obrad komisji, ostateczną decyzję i tak podejmuje prezydent Fudali. A ten już teraz zapowiada, że zastanawia się nad uhonorowaniem Mariusza Prudla. Wspomina też: - Już teraz mogę powiedzieć, że jakkolwiek tych pieniędzy nie podzielę, i tak będzie źle. I tak ktoś przyjdzie i będzie pokrzywdzony.