środa, 24 kwietnia 2019

imieniny: Aleksandra, Horacego, Grzegorza

RSS

Brosz: Jesteśmy na piętnastym miejscu, a mamy największą frekwencję na trybunach

12.02.2019 13:00 | 0 komentarzy | kozz

Trener Górnika Zabrze Marcin Brosz podsumował wygrany przez jego zespół mecz z Wisłą Kraków (2:0).

Brosz: Jesteśmy na piętnastym miejscu, a mamy największą frekwencję na trybunach
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
  • Marcin Brosz, trener Górnika Zabrze

Byliśmy świadkami bardzo dobrego spotkania zarówno z jednej jak i drugiej strony. Tym bardziej cieszę się, że punkty zostają w Zabrzu. Ważną kwestią była również frekwencja. Jesteśmy na 15. miejscu, a mamy największą frekwencję na trybunach i doping od początku do końca. To tylko pokazuje jaki jest klimat i oczekiwania względem Górnika. Wiele rzeczy jest jeszcze przed nami, żeby ten stadion jeszcze bardziej zapełnić. Takie spotkania jak te służą zapełnianiu naszego stadionu. Co do spotkania i nowych zawodników, to nie chciałbym ich oceniać po pierwszym meczu. Musimy wygrać kilka spotkań, żeby realnie ocenić piłkarzy. To są zawodnicy na których mieliśmy pomysł. Cieszę się po dzisiejszym meczu, że gdzieś się to sprawdza. Uważam jednak, że mają oni zdecydowanie większe możliwości. Każdy wspólny trening i takie spotkanie jak z Wisłą na pewno będzie wpływało na to, że zawodnicy będą się czuli lepiej i pewniej, a będzie to z korzyścią dla nas. Mateusz Matras strzelił dwa gole, myślę, że osobą, która się najbardziej z tego cieszy, to trener Zajdler, który go ukształtował. Mateuszowi bardziej się należy bura, że nie strzelił trzeciej bramki, bo sytuację jaką miał, to powinien przynajmniej trafić w światło bramki. Przemek Wiśniewski zagrał kosztem Daniego Suareza. W tym przypadku decyduje dyspozycja tygodnia. To są zawodnicy, którzy ze sobą rywalizują. Po meczu z Teplicami Wiśniewski wskoczył w miejsce Suareza jako środkowy obrońca i zagrał bardzo przyzwoite zawody z Serbskim zespołem i stąd taka decyzja. Przemek sam sobie ją wypracował. W niektórych sytuacjach w meczu z Wisłą mógł lepiej zareagować, ale każda kolejna minuta powodowała, że czuł się pewniejszy. Cieszę się, że Dani podjął wyzwanie, zwiększyła się nam konkurencja na pozycji środkowych obrońców i będzie to z korzyścią dla zespołu.