Niedziela, 26 maja 2019

imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

RSS

Górnik Zabrze zostaje w Lotto Ekstraklasie

11.05.2019 19:57 | 0 komentarzy | adi

Górnik Zabrze po golu Pawła Bochniewicza wygrał z Miedzią Legnica i zapewnił sobie utrzymanie w Lotto Ekstraklasie.

Górnik Zabrze zostaje w Lotto Ekstraklasie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jako pierwsza groźnie zaatakowała Miedź, ale piłka po strzale Joana Romana nieznacznie minęła słupek. W odpowiedzi Jesus Jimenez zagrał piętką do wbiegającego w pole karne Pawła Bochniewicza, jednak gospodarzy zdołał uratować Rafał Augustyniak. Dużo strzałów oddawał Szymon Żurkowski, ale dopiero jego piąta próba była celna - miała ona miejsce... w 37. minucie. Legniczanie celnie uderzyli jeszcze później, bo w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. To najlepsze podsumowanie tego, co działo się przed przerwą...

W drugiej połowie działo się już zdecydowanie więcej. Mocno zaczęła Miedź, która w ciągu kilku minut miała trzy okazje, z czego najgroźniejszy był strzał Pawła Zielińskiego, z którym poradził sobie Martin Chudy. Po faulu na Żurkowskim i dośrodkowaniu z rzutu wolnego blisko gola był Dani Suarez, ale jego uderzenie głową świetnie obronił Sosłan Dżanajew. Bramkarz miejscowych musiał też interweniować po strzale z dystansu Mateusza Matrasa, po którym zabrzanie mieli rzut rożny. Po stałym fragmencie gry raz jeszcze było blisko gola dla Górnika, ale Miedź obroniła się i ruszyła z kontrą, którą faulem przerwał Jimenez. Chudy z trudem odbił piłkę po bezpośredniej próbie Petteriego Forsella.

Po kilku minutach przewagi Miedzi, Górnik zaatakował prawą stroną. Wydawało się, że dośrodkowanie Borisa Sekulicia przejmie Henrik Ojamaa, ale Estończyk nie zauważył, że nadbiega Bochniewicz, który uprzedził pomocnika gospodarzy i z kilku metrów zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. Miedź znalazła się w trudnej sytuacji i musiała ruszyć do ataków. Najbliżej gola był jednak Jimenez, który po świetnym zagraniu Adama Arnarsona zachował się fatalnie i z niewielkiej odległości trafił w bramkarza. Po chwili gola mógł zdobyć Żurkowski. Gospodarzom puszczały nerwy - za uderzenie w twarz Jimeneza Kornel Osyra otrzymał czerwoną kartkę, a po chwili... sędzia pokazał żółtą kartkę faulowanemu Hiszpanowi. Jako że była to jego druga kartka, on również musiał opuścić boisko.

W doliczonym czasie gry goście mieli bardzo dużo szczęścia. Najpierw "Trójkolorowych" uratował Chudy, a po chwili piłka trafiła w poprzeczkę. Wynik już się jednak nie zmienił. Zwycięstwo Górnika oznacza, że zabrzanie zapewnili sobie utrzymanie w Lotto Ekstraklasie. Po 35 kolejkach śląski zespół ma 43 punkty.

Miedź Legnica - Górnik Zabrze 0:1 (0:0)

Bramka: Bochniewicz 69.

Miedź: Sosłan Dżanajew - Paweł Zieliński, Bożo Musa, Kornel Osyra, Artur Pikk - Borja Fernandez (89. Łukasz Garguła), Rafał Augustyniak (76. Patryk Makuch), Omar Santana - Joan Roman, Petteri Forsell, Juan Camara (67. Henrik Ojamaa).

Górnik: Martin Chudy - Boris Sekulić, Przemysław Wiśniewski, Dani Suarez, Paweł Bochniewicz - Mateusz Matras - Kamil Zapolnik (73. Szymon Matuszek), Walerian Gwilia (81. Adam Orn Arnarson), Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez - Igor Angulo (90. Maciej Ambrosiewicz).

Żółte kartki: Santana - Zapolnik, Jimenez.

Czerwone kartki: Osyra (89.) - Jimenez (90.)

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).