Niedziela, 15 września 2019

imieniny: Albina, Nikodema, Marii

RSS

Brązowy medalista poległ w Zabrzu

03.09.2019 19:43 | 0 komentarzy | adi

NMC Górnik Zabrze po bardzo dobrym spotkaniu pokonał Gwardię Opole 37:31. Zabrzanie przynajmniej do soboty będą liderami PGNiG Superligi.

Brązowy medalista poległ w Zabrzu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Od samego początku mecz toczył się w bardzo szybkim tempie, akcja przenosiła się od jednej do drugiej bramki. Pojedynek był bardzo wyrównany - przed przerwą zespoły dzieliły – i to tylko przez krótkie chwile - maksymalnie dwie bramki. Na koniec pierwszej połowy był remis - po 15.

Niespełna trzy minuty po wznowieniu gry, po starciu z rywalem na parkiet padł Iso Sluijters. Holender potrzebował opieki medycznej, ale na szczęście dla miejscowych mógł kontynuować grę, jednak... dopiero po dwóch minutach, bo sędziowie dopatrzyli się jego przewinienia.

Przy prowadzeniu gospodarzy 21:20 popisał się Krzysztof Łyżwa. Nowy zawodnik śląskiego zespołu rzucił na 22:20, a po chwili odebrał piłkę rywalowi, który w dodatku sfaulował i wyleciał z boiska na dwie minuty. NMC Górnik po raz pierwszy w tym meczu wyszedł na trzybramkowe prowadzenie.

Chwilę później prowadzenie "Trójkolorowych" wzrosło do czterech "oczek", po kolejnym wykorzystanym przez Bartłomieja Tomczaka rzucie karnym. Rafał Kuptel wziął czas i w ostrych słowach motywował swoich zawodników do lepszej gry. Efekt? Nie najlepszy, bo po wznowieniu gry opolanie stracili piłkę i Aleksandr Buszkow powiększył prowadzenie (26:21).

Gwardia zaczęła popełniać coraz więcej błędów i grała znacznie gorzej w obronie niż przed przerwą. Do gry jednak wrócili, w czym pomogli im zabrzanie, którzy chyba za szybko uwierzyli, że ich przewaga jest bezpieczna. Przy stanie 29:27 trener Marcin Lijewski wziął czas, a jego podopieczni ostudzili emocje i zaczęli grać to co wcześniej i odbudowali przewagę (32:27).

Gdy już wydawało się, że w ostatnich minutach większych emocji nie będzie, dwóch zawodników NMC Górnika otrzymało dwuminutowe kary. Gwardia nie była jednak w stanie odrobić straty, całkowicie zawaliła końcówkę i ostatecznie górą - 37:31 - byli gospodarze.

NMC Górnik wygrał drugi mecz w tym sezonie i przynajmniej do soboty będzie liderem PGNiG Superligi.

NMC Górnik Zabrze - Gwardia Opole 37:31 (15:15)

Górnik: Galia, Skrzyniarz - Buszkow 7, Łyżwa 6, Tomczak 6/6, Adamuszek 5, Sićko 3, Kondratiuk 2, Pawelec 2, Sluijters 2, Czuwara 2, Bis 1, Gogola 1, Bondzior.

Gwardia: Malcher, Zembrzycki - Mauer 6/3, Zieniewicz 4, Zarzycki 4, Mokrzki 3, Siwak 3, Lemaniak 3, Klimków 2, Jankowski 2, Działakiewicz 2, Scisłowicz 1, Zadura 1, Małecki, Morawski.