Dyrektor sportowy odejdzie z Odry Wodzisław?
Jak informuje portal Weszło, Damian Wróbel odejdzie z Odry Wodzisław Śląski.
Szymon Janczyk, dziennikarz portalu Weszło poinformował, że Damian Wróbel zostanie pracownikiem Piasta Gliwice.
Dyrektor Odry ma zmienić pracę podczas przerwy zimowej. Wróbel ma zostać pracownikiem działu skautingu Piasta Gliwice. Odpowiedzialny będzie za wyszukiwanie nowych zawodników oraz transfery do klubu.
Damian Wróbel w przeszłości był skautem w akademii Sheffield United, a także skautem w akademii Manchesteru City. Jako skaut współpracował też z PZPN-em. Obecnie pełni funkcję dyrektora zarządzającego w Odrze Wodzisław.
źródło: weszlo.com
Sklep.nowiny.pl
Kursy InspiratON
12,5 tyś to jest tylko kropla tego, co jest potrzebne do funkcjonowania Odry na poziomie trzecio ligowym, a taki utarg był tylko na 1 meczu. Teraz przychody z biletów na meczach wynoszą 4,5- 5,0 tyś, a trzeba pamiętać, że same koszty meczu granego w Wodzisławiu to prawie 3 tyś. Na same płace miesięcznie dla piłkarzy jest potrzebne 40 tyś bez Zusu. Roczny budżet, jaki jest potrzebny, aby wszystko było płacone na bieżąco to jakieś min. 650-700 tyś.
Trafiony - zatopiony.
Angelonielot- gdzie są pieniądze z jednego meczu z Goczalami? 12,5 tys z biletów! Pytam się ku* bo tylko płaczecie że wszyscy za darmo coś robią!
Dokładnie, po co się spinać na 3 ligę. Postawić na młodzież, wyprostować finanse, budować klub od podstaw. Ile było takich klubów co szumnie awansowały, a po jakimś czasie pozostały zgliszcza. Od podstaw wszystko jest robione w tej chwili w Raciborzu, idzie jak po grudzie, ciągły opór niektórych radnych i stałe rzucenie kłód pod nogi, ale może za kilka lat będą efekty. Odrze życzę jak najlepiej, ale róbcie to z głową bo w młodzieżowych ekipach, szczególnie tych najmłodszy macie potencjał. Szkoda żeby pozbierała Wam tych zawodników prywatna konkurencja z miasta.....
póki co to można powiedzieć, że wizja klubu według pana wróbla nie satysfakcjonuje ani zawodników, bo narzekają na brak wypłat, ani kibiców, bo bojkotują mecze i nie zasilają klubu 100. panu kozielskiemu można co najwyżej zarzucić, że słabo sobie dobiera współpracowników, poczynając od grzegorza g, a kończąc właśnie na tym nieszczęsnym dyrektorze. w bogatszych ośrodkach jak rybnik, żory, czy porównywalnych jak racibórz, nie mają 3 ligi i jakoś specjalnie się nie spinają, grają swoją młodzieżą, co pewnie w dłuższej perspektywie przyniesie efekty. wizja pana wróbla to póki co granie na kredyt zaciągiem chorzowsko-częstochowskim, czego nie kupią ani kibice, ani żaden poważny sponsor. co najważniejsze poważny sponsor to taki który nie ma nic do ukrycia, szczególnie swoich personaliów, a jego majątek pochodzi z legalnego źródła.
To po co był ten szumny awans?
A kto pana dyrektora zatrudnił w firmie pana właściciela?
Niestety, ale koszty utrzymania na szczeblu centralnym są ogromne. Nie jestem z Wodzisławia, ale opcja budowania czegoś na swoich wychowankach nie jest zła. Trzeba konsekwentnie stawiać na swoich młodych i w końcu to zatrudni.
Ile razy już ta Odra zbankrutowała?
Piłka seniorska będzie dalej tylko już nie na poziomie 3 ligi, tylko balansowanie pomiędzy okręgówką a 4 liga jak było w MKP Centrum, bo tak ma wyglądać od nowego roku model funkcjonowania klubu wg. Pana Kozielskiego .Stwierdził że jemu 3 liga nie jest wcale potrzebna bo go na nią nie stać, a drużyna ma być w 3/4 co najmniej oparta na juniorach z MKP i okolicznej młodzieży i 4 liga do tego wystarcza w zupełności a same koszty utrzymania drużyny robią się bardzo małe. Tylko rodzi się pytanie, czy to zadowoli kibiców piłkarskich w mieście taka wizja klubu na kolejne lata? Ja osobiście uważam że nie, klub z taka historia stać powinno na grę na szczeblu centralnym, jak było w Wodzisławiu przez ponad 30 lat do 2011 r.
Czyli za chwilę w Wodzisławiu klubem nr 1 będzie WSP
kogo teraz będą wyzywać kibice .Winni już są.Tylko pieniędzy brak.
ap odra to nie firma tylko stowarzyszenie, a nie prowadzi działalności, bo przecież umówiono się, że za młodzież teraz będzie odpowiadać mkp, z której młodzieży pan wróbel nie chce korzystać, bo woli sprowadzać swoich zawodników z chorzowa. dziwnym trafem w trakcie rozgrywek wycieka informacja, że pan wróbel ma rzekomo przejść do gliwic, ale już personalia aż trzech potencjalnych nabywców akcji odry są utrzymywane jak tajemnica państwowa. nie daje ci to do myślenia? jak już wspominałem: fakty, prawda to jedno, a słowa bez pokrycia pana dyrektora to drugie.
To o co tu chodzi?
Tym razem grabarzami Wodzisławskiego sportu UM i pan piekarz
Oficjalnie firma słup nie prowadząca obecnie żadnej działalności czyli Akademia Odry, której siedziba mieści się na Cisowej na obiektach Pana Kozielskiego a w KRS widnieje jako prezes Pani Agnieszka Szybis była nasza trener, obecnie pracujaca już w policji, ale można się domyślić kto tak naprawdę za ta akademia stoji. Ta akademia posiada aż 79 procent udziałów i jak się ostatnio okazuje mimo ustalonej podobno ceny za odkupienie udziałów, wszyscy potencjalni nabywcy a było już ich przynajmniej trzech są odsyłani z kwitkiem.
skoro pan wróbel jest tylko pracownikiem klubu to czemu pluje na swojego pracodawcę i sponsora? w gliwicach za takie numery zaraz by dostał kopa. z kim właściwie ma podpisaną umowę pan dyrektor? ważne pytanie: czy rzekomy "główny udziałowiec" jest upoważniony do konta bankowego klubu? pan wróbel zatrudnił swoich zawodników to pan wróbel im powinien zapłacić. po tej jego akacji szkalowania dobrego imienia miasta i jednego z udziałowców to nie sądzę, że tu teraz przyjdzie sponsor z kasą i zacznie spłacać długi pana wróbla. fakty, prawda to jedno, a słowa bez pokrycia pana dyrektora to drugie.
Piekarz
Kto jest głównym udziałowcem Odry?
Żadne gruszki na wierzbie nie mają obiecane tylko większość ma place na poziomie 1500- 2000 tys , a na to potrzeba min 40 tys miesięcznie nie licząc Zusu. Niezrozumiale to jest zachowanie głównego udziałowca, który nie mając pieniędzy na 3 ligę, nie chce dopuścić do klubu ludzi z kasa i to on działa ewidentnie na szkodę klubu a nie Pan Wróbel, który jest tylko pracownikiem klubu za co też od pół roku nie otrzymuje wynagrodzenia, mało tego z jego prywatnych pieniędzy włożył już do klubu ponad 40 tys.
to pan wróbel naobiecywał zawodnikom gruszki na wierzbie co pewnie teraz klub doprowadzi do zapaści finansowej i kolejnego upadku. miasto niczego nie obiecywało, bo nie jest udziałowcem w spółce, coś ci się pomyliło z gliwicami. była jedna umowa z miastem, ale dzięki niezrozumiałym działaniom pana wróbla jeszcze na miasto napluto i przestawiło w złym świetle, choć potem wyszło na jaw, że klub nie wywiązał się z umowy terminowo. nikt normalny drugi raz w taką umowę by nie wchodził, ani miasto, ani inny sponsor. bardzo nieładną laurkę sobie wystawił pan dyrektor swoimi działaniami i nie wróżę mu zrobienia kariery.
A czy to Pan Wróbel obiecał nam że na 3 ligę beda pieniadze z miasta czy aby czasem miasto samo tego nie zdeklarowało i się jesienią wycofalo ? Co zostało z szumnego hasła z miastem po awans? Klub wykonał swoje zadanie i w nagrodę miasto wstrzymało finansowanie tego projektu.
Wróbel nie naściągał sobie, tylko nam kibicom. Stworzył w krótkim czasie dobrą drużynę złożoną głownie z młodych zawodników. Niestety UM oszukał nas wszystkich zapewniając, że przez 3 lata będą przeznaczane środki na Odrę. Właściciel robi wszystko aby doprowadzić do spadku. W tym wszystkim tylko Wróbel jest profesjonalistą i nie dziwi, że chce go klub z ekstraklasy. A ty Zigi nie pracujesz czasem w piekarni ?
najpierw trzeba mieć pieniądze, a potem dopiero można wyznaczać sobie cele. pan wróbel naściągał sobie zawodników, ale dopiero teraz myśli skąd wziąć pieniądze na ich wypłaty. taka gra na kredyt skończy się upadkiem, potężnymi długami i to dyrektor będzie za to odpowiedzialny. w gliwicach widzą co tu narobił i chyba musieliby upaść na głowę, by go zatrudnić u siebie.
Wcale się nie dziwię bo komu odpowiada zapuszczanie korzeni w ligach okręgowych, zamiast się rozwijać to się cumuje na mieliźnie. Po co komu siedzieć w klubie w którym nie widać przyszłości, z długami, i właścicielem który ma to wszystko głęboko w d....
Jeżeli na początku listopada nie zostanie podjęta decyzja o zmianach właścicielskich w klubie, a na dzisiaj nie ma żadnych podstaw, aby sądzić, że do tego dojdzie, bo obecny główny udziałowiec to blokuje i ma zupełnie inny plan na funkcjonowanie klubu, coś na wzór MKP Centrum jak grali w 4 lidze, to wtedy Pan Wróbel odchodzi definitywnie z naszej Odry, bo jego taki model klubu bez ambicji sportowych, a tylko widmo egzystencji na pograniczu okręgówki z 4 liga nie interesuje.
Dziwię się ,że jeszcze ktoś tak długo wytrzymuje taką sytuację.