WYWIAD Z LIDEREM - Trener Jerzy Halfar: Zrobimy wszystko, żeby zagrać w Borucinie
Prezentujemy cykl wywiadów z trenerami liderów poszczególnych klas piłkarskich w podokręgu Racibórz. Tym razem sprawdziliśmy co słychać u lidera A klasy - KS Naprzód Borucin. Z trenerem Jerzym Halfarem rozmawiał Maciej Kozina.
- Jak wyglądają przygotowania do rundy rewanżowej waszej drużyny?
- Zajęcia rozpoczęliśmy w połowie stycznia. Trenujemy cztery razy w tygodniu, a od lutego dochodzą mecze sparingowe - w sumie jest ich dziewięć. Rozegramy sześć sparingów z drużynami z klasy okręgowej, jeden z zespołem z A klasy i dwa z ekipami B-klasowymi. Aktualnie pracujemy nad siłą i wytrzymałością.
- Z kim Borucin zmierzy się w sparingach?
- Zagraliśmy już z Naprzodem Rydułtowy (2:2). Za tydzień mamy Krzyżanowice, które aspirują do czwartej ligi, gramy też dwa razy z ciekawą ekipą Zawady, a także zmierzymy się z beniaminkami - Gaszowicami i Kuźnią Raciborską. Szczególnie ten pierwszy z beniaminków jest rewelacją ligi. Z niższych klas zagramy z Pawłowem, Brzeziem i Cyprzanowem.
- Rozgrywanie sparingów z drużynami z klasy okręgowej to chęć sprawdzenia potencjału zespołu z Borucina?
- Chcemy się przygotować najlepiej do tego, żeby utrzymać pozycję, którą wywalczyliśmy jesienią. Granie z drużynami z okręgówki jest moim celowym zagraniem. Mówiłem chłopakom, że jest to forma sprawdzenia się na tle lepszych zespołów. Wiadomo, że są to tylko gry kontrolne. W nich stosuje się różne warianty i ustawienia, więc nie można porównać takiego meczu ze spotkaniem ligowym, ale na pewno da nam to jakiś obraz na przyszłość.
- Czy zmieniła się kadra w porównaniu do rundy jesiennej?
- Zgodnie z zapowiedziami nie byliśmy aktywni na lokalnym rynku transferowym. W kadrze nie ma zmian, wrócił po kontuzji Piotr Sitnik i z wypożyczenia Marcin Rusin. Piotr miał poważną kontuzję i operację więzadeł. Czekam też na wieści odnośnie naszego bramkarza Michała Bedryja, który od meczu z Tworkowem cały czas grał z kontuzją i najprawdopodobniej będzie czekała go operacja. Jeśli faktycznie dojdzie do operacji to w tym roku będziemy musieli sobie bez niego poradzić.
- Na razie w kadrze bez zmian, ale czy to znaczy, że w ogóle nikt przed wiosną nie dołączy?
- Kilku zawodników dzwoniło do mnie z chęcią przyjścia do naszej drużyny. Odmawiam, bo mam na tyle szeroką kadrę i wierzę w zespół, który powinien osiągnąć cel jakim jest niewątpliwie jest awans do okręgówki.
- Ostatnie dwa lata spędziliście na tygodniowych obozach piłkarskich w czeskim Krawarzu. Jak będzie w tym roku?
- Ponownie zawitamy do Krawarza, ale tym razem na pięć dni od poniedziałku do piątku. Mamy tam zaplanowane dwie gry kontrolne. Głównie będziemy się skupiać nad taktyką i zgraniem zespołu.
- Przez rundę jesienną przebrnęliście bez większych problemów. Czy w ekipie Naprzodu jest niepokój przed którymś z rywali?
- Życzyłbym sobie, żeby zespół powtórzył przynajmniej wynik z jesieni, bo wtedy będziemy mogli być spokojni o awans. Wiem, że będzie trudno powtórzyć ten wynik, bo teraz każdy już wie co prezentujemy i przeciwnicy nie będą nas odbierali w roli beniaminka, tylko lidera A klasy. Teraz rywale znają nasz potencjał, więc należy przypuszczać, że wiosną może być trudniej o punkty. Jednak jestem optymistą i wierzę w to, że będziemy w czołówce.
- Pogoda nieco się poprawiła, dzięki czemu można przygotowywać się do sezonu w bardziej komfortowych warunkach.
- Na pewno choćby ze względów zdrowotnych dla zawodników i ich mięśni są to lepsze warunki, bo w zeszłym roku było bardziej zimowo. Zima jeszcze trwa, także zobaczymy przy jakiej aurze będziemy przygotowywać się dalej.
- Mówi się głośno o awansie do klasy okręgowej. Jak będzie rozwiązany problem boiska i szatni?
- Tego nikt nie ukrywa, że chcemy awansować. Myślę, że sobie poradzimy organizacyjnie, wiem, że są już pierwsze przymiarki. Planujemy kosmetyczne zmiany, które będzie trzeba wykonać. Wiadomo, że największą naszą bolączką jest szatnia. To jednak jest obiekt gminny i sami tutaj nie możemy nic zrobić. Jeśli chodzi o rzeczy, które możemy we własnym zakresie wykonać, myślę że zdołamy z nimi się uporać. Zrobimy wszystko, byśmy mogli zagrać w Borucinie. Władze gminy wiedzą, że awans się szykuje. Zawsze mogliśmy liczyć na ich pomoc i myślę, że powinno tym razem być podobnie.
Czytaj także:
WYWIAD Z LIDEREM - Trener Mieczysław Masłowski (LKS 1908 Nędza) o apetytach na IV ligę
WYWIAD Z LIDEREM - Trener Marek Pikuła o przygotowaniach. Kto pierwszy pokona LKS Pawłów?
na dzień dzisiejszy, najsłabszy chłop w Borucinie to Hońca... a gdzie Halfar ma głowe przy takiej kadrze, żeby go wystawiac w prawie calym sezonie i po kontuzji Dudacego robic jeszcze z niego kapitana.. Kapitan ma dawac przyklad jako dowodca i walecznoscią i doswiadczeniem w grze, Hońca nie spełnia żadnego z kryteriów... Możecie krytykowac, każdy ma swoje zdanie.
Ale na rezonansie kolana nie wyszedł strach przed zimnem, tylko zerwane tyle więzadło kolana
a nikt z was nie pomyslal ze bedryj boi sie zimna .i dlatego nie trenuje
I to jest właśnie klub ;) Masa ludzi pracowała na tą pozycję. Ludzie wolą coś robić, a nie se siednąć przy flaszce i ponarzekać "łooo, jaa Alojz, słyszołeś zaś tyn Borucin, Ci to kasy nakradli usz, jaa... Wszystko za piniundze, a my ich ni momy,, No jaa, ale polej eszcze bo co zrobić.."
Wierni kibice zawsze z wami!!!!:D
pytanie czemu ich nikt nie lubi? Z zazdrości : że mają kasę czy że mają mocną ekipę i ponad 20 ludzi do gry?
Po co to piszom jak nikt ich nielubii. ." Wywiad z ZEREM"
Do "Rajnard" nie podszywaj się pod kogoś , skoro nim nie jesteś . !
popieram matifcb ii Oby więcej takich klubów BRAWO BORUCIN!!!!!!!!!
Tak u nas w Barcelonie nie ma takich ludzi jak w Borucinie;)
I znowu układy - układziki. Ciekawe, ile Kozina skasował za to od Halfara?
Czytam i muszę się wypowiedzieć! Ludzie znów atakują Borutanów, za chwilę zaczną się komantarze o Kozinie i Halfarze. Prawda jest taka, że sami ludzie prowokują ten portal do pisania kolejnych materiałów bo wejścia i ilość komentów nabija konto portalu. Z drugiej strony skoro pisze się o Nędzy, Pawłowie to czemu nie można napisać i o Borucinie skoro jest na 1 miejscu? Ludzie zejdźcie już z tego klubu, bo większość z Was chciałaby grać albo działać w zarządzie Borucina. Tam gdzie szanuje się inną osobę i gdzie zarząd działa by załatwić cenną złotówkę na ten klub, a nie okradać go z dotacji gminy, która jest przeznaczona na działalność klubową a nie prywatnej osoby. Tutaj nie ma obiecywania gór a potem proszenia się o swoje, nie ma pracy "na czarno", jest fajny klub który powstał na wsi, gdzie prócz tego fussballu nie ma zbytnio się co dziać. Pokaż w swoim klubie, że Twój klub może funcjonować na podobnych warunkach, a nasza lokalna (POLSKA) piłka będzie co raz mocniejsza
zaczyna sie to jechanie po borucinie robic nudne. tak zazdroscicie czy co? no wlasnie z kim mieli robic wywiad jak akcja nazywa sie wywiad z liderem???? patrzcie kazdy na swoj klub i co tam sie dzieje. ludzie robia kawał dobrej roboty, wkladaja w to duzo czasu, pracy zaangazowania a wy tylko umicie krytykowac. takich ludzi powinno sie podziwiac. a krytycy tego klubu tylko zazdroscicie ze u was nie ma takich ludzi i nie stac was na to. pozdro dla borutanów
ale tu Łosiehcer komentuja! ha ha az sie smiac chce
"WYWIAD Z LIDEREM" mają zrobić wywiad z trenerem np. Studziennej? Liderem jest Borcin i akurat tak wyszło, że wywiad był robiony z nimi ;)
Proponuje aby redakcja przeniosła się do Borucina... a nazwa portalu powinna brzmieć BorucnskieNowiny.pl
czytaj Fr uważnie, najpierw Halfar mówi o okręgówce, a potem o drużynach z niższych lig. Borucin też jest w niższej lidze.
Cyprzanow z niżeszej klasy? Czy aby to napewno Borucin jest w wyższej lidze? A może i grają w tej samej, bo z tego co wiem to Borucin przegrał z Cyprzanowem 2:1.
Nosz kuźwa, nie ma innych drużyn w Polsce tylko ten porąbany Borucin? Może następny wywiad w Pietraszynie!