Piątek, 27 listopada 2020

imieniny: Waleriana, Wirgiliusza, Ody

RSS

Epidemia na Śląsku:

Krzanowice dwa razy prowadziły, ale punkty straciły

13.05.2017 22:16 | 0 komentarzy | ma.w

Zacięty pojedynek przy Cegielnianej. Ekipa Józefa Teresiaka kończyła mecz z niedodystem. - Nie mamy farta w tej rundzie. Kolejny raz remisujemy u siebie, a powinniśmy wygrać - komentował na koniec Waldemar "Waldi" Hnida. Zdaniem trenera gospodarzy zespół z Nowej Wsi był do ogrania. - Wykorzystali to, co od nas dostali - stwierdził.

Krzanowice dwa razy prowadziły, ale punkty straciły
Trener Józef Teresiak głośno wspierał swoich piłkarzy. Nie brakowało męskich słów. Wsparcia starczyło jednak tylko na remis.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pierwsza połowa była pomyślna dla Krzanowic. Klub prowadził jednym golem po trafieniu doświadczonego pomocnika Waldemara Hnidy z rzutu wolnego. Tuż po przerwie wyrównał Sławomir Bluszcz. Miejscowi kolejny raz objęli prowadzenie dzięki bramce Tomasza Wittka. Kompletu punktów nie udało się jednak dowieźć do końca. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę wbił do bramki gospodarzy Ariel Goliwąs.

- Choć mikołajki były już dawno temu my nadal rozdajemy prezenty - mówił po meczu trener Józef Teresiak. Chciałby zwycięstw swoich podopiecznych, bo ci są bliscy awansu do okręgówki. - Przed nami same trudne spotkania, w zasadzie każde jest o wszystko, bo musimy wygrywać - podkreślał Teresiak po spotkaniu zemisowanym przez Krzanowice 2:2 (1:0).