Nasze dziewczęta są nie do zatrzymania
2 maja podopieczne trenera Remigiusza Trawińskiego pewnie pokonały groźną jedenastkę z Białej Podlaskiej wynikiem 2:0. Tym samym konsekwentnie zmierzają do celu nakreślonego przed sezonem, jakim jest zdobycie mistrzostwa Polski.
W sobotnim spotkaniu piłkarki Unii niemalże w całym meczu posiadały zdecydowaną przewagę i stworzyły sobie wiele groźnych sytuacji strzeleckich. Przeciwniczki zdołały wykreować sobie jedynie dwie groźne sytuacje, jednak w tym dniu nasza bramkarka Daria Antończyk zachowała czyste konto. Pierwszy gol padł w 28 min. Po rzucie rożnym główkowała Paulina Rytwińska, trafiając w poprzeczkę, na szczęście do odbitej piłki dopadła Ania Sznyrowska i posłała ją do siatki. Ponad 600 zgromadzonych na trybunach kibiców mogło cieszyć się z prowadzenia ulubionej ekipy.
Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Zawodniczki AZS umiejętnie się broniły, a ich bramkarka pokazała, że zna się na swoim fachu. W 58 min wyręczyła ją jedna z zawodniczek grających w polu, nieprzepisowo zatrzymując piłkę zmierzającą do bramki. Sędzina bez chwili wahania wskazała na jedenastkę, ale co ciekawe była bardzo pobłażliwa w stosunku do zawodniczki, karząc ją jedynie żółtą kartką. Do piłki podeszła Hania Konsek i ze stoickim spokojem wykorzystała świetną szansę.
W składzie Unii zagrały: Antończyk, Karcz, Kasperska, Konsek, Manczyńska (Rżany 80’), Winczo, Rytwińska (Darda 86’), Różkowska (Luberda 70’), Dziadek (Seyrova 75’), Sznyrowska, Wiśniewska.
W środę unitki po raz drugi spotkają się z zawodniczkami z Białej Podlaskiej, na ich terenie. To zaległy mecz z pierwszej wiosennej kolejki. Nasze piłkarki, aby być w pełni sił, na mecz pojadą już we wtorek, bo środowy pojedynek może okazać się kluczowym w ostatecznej rozgrywce między Unią, a AZS Wrocław.
(asr)