Poniedziałek, 16 września 2019

imieniny: Edyty, Kornela, Kamili

RSS

Sokolnia imieniem Blanika. Rodzice zażenowani....

29.10.2011 08:29 | 101 komentarzy | tora

 

Rada ostatecznie przegłosowała nadanie Sokolni imienia Leszka Blanika. Goście na sesji z zażenowaniem przyjęli sprzeciw kilku radnych.

Sokolnia imieniem Blanika. Rodzice zażenowani....
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

 

Radni większością głosów podjęli uchwałę o nadaniu budynkowi Sokolni imienia Leszka Blanika. O nadanie wnioskował Klub Gimnastyczny Radlin. Uroczystość odbędzie się podczas gwiazdkowego spotkania członków i sympatyków klubu.

Za uchwałą głosowało 11 radnych, 3 było przeciwnych. To Andrzej Gaca, Henryk Rduch i Leszek Bednorz. Ich sprzeciwu można było się spodziewać. Już w poprzednim wydaniu Nowin Wodzisławskich pisaliśmy, że nie zgadzają się na nadanie budynkom miejskim imienia osób żyjących, bo ich życiorys jest otwarty. Tłumaczyli, że były już przypadki, kiedy takie osoby ze względu na swoje późniejsze życie przysparzały raczej wstydu niż dumy. Zastanawiali się nawet, czy nadanie imienia nie jest formą podziękowania Blanikowi za poparcie, jakiego udzielił Barbarze Magierze w wyborach samorządowych. - Jest mi bardzo przykro, że grupa radnych w ten sposób odnosi się to sprawy, która ma być radością wspólnoty całego Radlina. Mój udział w tym był żaden. To było prowadzone tylko przez radę. Pisma były składane do przewodniczącego i to rada pracowała nad tym. Nie było w tym mojej inicjatywy uchwałodawczej. Dlatego jest mi niezręcznie, kiedy tę sprawę stara się powiązać z poparciem udzielonym mi przez pana Leszka. Naprawdę to nie były żadne podziękowania za poparcie – zapewnia Barbara Magiera, burmistrz miasta.

 

Teraz na sesji 25 października wspomniana trójka złożyła wniosek o wycofanie uchwały twierdząc, że będzie podjęta niezgodnie z prawem. Zarzucili Jackowi Sobikowi, przewodniczącemu rady miasta działanie bez zgody rady. Winą Jacka Sobika miało być pismo do Klubu Gimnastycznego Radlin z 2 czerwca, zapewniające, że rada miasta przychyliła się do wniosku komisji społecznej, która wcześniej pozytywnie rozpatrzyła wniosek klubu. Jacek Sobik oburzył się. Powiedział, że jest to nadinterpretacja jego słów. - Nigdy, jak jestem przewodniczącym od 2000 roku nie pozwoliłem sobie na to, by składać obietnice czy podejmować decyzję w imieniu piętnastki, której tylko przewodzę – mówił na sesji. W sukurs przewodniczącemu poszedł Ludwik Blanik, radny, zarazem prezes klubu. - To są insynuacje. Dowodem na to, że nie uważaliśmy sprawy za załatwioną było następne pismo z klubu (nadane 19 września – przyp. Red.). bo jednoznacznie zrozumieliśmy, że nadanie imienia będzie rozpatrywane w przyszłym roku przy okazji 15-lecia miasta. Myśmy jako zarząd klubu wystąpili do rady miasta z wnioskiem, żeby to było jednak w tym roku – mówił Ludwik Blanik.

– Myśmy już jako rada kiedyś popełnili widocznie błąd, bo nadaliśmy naszemu rynkowi imię Plac Radlińskich Olimpijczyków, a są wśród nich osoby, które żyją. Widocznie powinniśmy rozdzielić olimpijczyków na żyjących i nieżyjących – zauważył półżartem Stefan Lukoszek. Sprzeciwiający się radni oczekiwali opinii prawnej. Radca prawny Lidia Chrzan uważała, że jej zdaniem pismo przewodniczącego z 2 czerwca w żaden sposób nie naruszy legalności podjęcia uchwały na sesji. - Pani prawnik, nas nie interesuje pani zdanie tylko opinia prawna z uzasadnieniem – mówił Andrzej Gaca. Radca odbiła piłeczkę mówiąc, że wydaje opinię prawną w swoim imieniu i bierze za to odpowiedzialność. Ostatecznie uchwała trafiła pod obrady. Wszystkiemu przysłuchiwali się rodzice młodych gimnastyków i trenerzy.

- Jestem jednym żyjących olimpijczyków – zabrał głos Alfred Kucharczak, wiceprezes klubu, wychowawca Leszka Blanika wzbudzając aplauz wśród gości. - Zdobycie przez Leszka Blanika złotego medalu olimpijskiego będącego ukoronowaniem jego kariery czyni go najbardziej godnym, zasłużonym spośród 13 radlińskich olimpijczyków. Żadnemu z nas sztuka zdobycia upragnionego medalu igrzysk czy mistrzostw świata się nie udała – mówił Alfred Kucharczak. - Nigdy nie kwestionowaliśmy, że Leszek Blanik jest najlepszym sportowcem i że należy go uhonorować. Proponujemy, żeby przyznać mu tytuł honorowego obywatela Radlina – mówił Andrzej Gaca.

- Słuchając dyskusji nadać – czy nie nadać, uważam to za żenujące. Dla nas jako rodziców, którzy chodzą do klubu z dziećmi, dbamy o ludzi, którzy tam pracują, jest to zrozumiałe. Ja mam tylko nadzieję, że ci radni, którzy oponują, dbają, aby to było uchwalone zgodnie z procedurą, a nie kierują się zawiścią – mówił Henryk Czaja, jeden z rodziców.

Podczas wystąpień w trakcie sesji przedstawiciele klubu zaproponowali również organizację corocznych turniejów gimnastycznych imieniem Leszka Blanika.

 

 

Sokolnia wychowuje i szkoli gimnastyków od lat 20. ubiegłego wieku. Uczestnikami olimpiad do roku 1972 byli: Jan Deustschmanek, Paweł Gaca, Janina Krużanka Bartonik, Ryszard Kucjas, Paweł Gawron, Alfred Kucharczyk, Ernest Hawełek, Wilhelm, Mikołaj i Sylwester Kubicowie, Jerzy Kruża, Marian Pieczka. W latach 1964 - 1972 trzon polskiej reprezentacji stanowili zawodnicy z Radlina - Tokio 4 zawodników, Meksyk 5 zawodników i Monachium 4 zawodników. W Monachium drużyna zajęła czwarte miejsce i jest to najlepszy wynik w historii udziału polskiej drużyny w igrzyskach olimpijskich. Pozycja radlińskich gimnastyków w kraju spowodowała, że w Radlinie utworzono ośrodek przygotowań olimpijskich.
Najbardziej utytułowanym zawodnikiem jest oczywiście Leszek Blanik, zdobywca dwóch medali olimpijskich. W 2000 w Sydney wywalczył brązowy medal. 18 sierpnia 2008 w Pekinie zdobył złoty medal. Jest również pierwszym polskim sportowcem, którego nazwiskiem nazwano element gimnastyczny. Zapisany pod numerem 332 przez Międzynarodową Federację Gimnastyczną skok-przerzut (podwójne salto w przód w pozycji łamanej) otrzymał nazwę "blanik".